Wydarzenia

(Nie)przyjazny Gdańsk

2016-12-09 22:18:00
W meczu przyjaźni górą Lechia. Lider tabeli pokonał wrocławian 3:0 po dwóch bramkach Flavio Paixao i jednej Grzegorza Kuświka. Na trybunach było bardzo przyjaźnie i zgodnie, na murawie - niestety - znacznie mniej.
Choć ostatnie spotkania mogłyby wskazywać inaczej (remis Śląska i wysoka porażka Lechii 0:3 z Wisłą), w tym meczu to gospodarze byli faworytem. Gdańszczanie bowiem przed tą kolejką zajmowali 2. miejsce w tabeli, ustępując Jagiellonii wyłącznie bilansem bramek. Przed meczem trener Rumak znów nieco zaskoczył wyjściowym ustawieniem, na ławca sadzając i Bilińskiego, i Mervo, a na szpicy wystawiając Rierę. Do składu wskoczył równiże Grajciar, który zastąpił kontuzjowanego Augusto. Dla Słowaka był to debiut na tej pozycji. W szeregach gospodarzy od początku zagrali Mila i Flavio Paixao, byli piłkarze Śląska.

Choć fawortem byli gospodarze - najlepiej punktująca na swoim obiekcie ekipa LOTTO Ekstraklasy - to początek meczu należał raczej do Śląska. Blisko gola już na początku był Morioka, gdy uderzył z pierwszej piłki po dośrodkowaniu Engelsa. Piłka przeleciała jednak nad poprzeczką. Niestety, po pół godzinie odezwala się wielka ofensywna siła Lechii. Wojtkowiak wykorzystal błąd Grajciara, dośrodkował w pole karne, a tam strzałem głową z kilku metrów wynik otworzył Flavio.

Do przerwy WKS nie prezentował się slabiej, jednak przegrywał. Co gorsza, po kwadransie drugiej połowy Lechia podwyższyła swoje prowadzenie. Obronę Śląska rozbili Peszko z Krasiciem, piłkę dostał Kuświk i z zimną krwią najpierw zwiódł obrońcę, a następnie technicznym strzałem pokonał Kamenara. Po drugiej stronie największe zagrożenie pod bramką Milinkovicia-Savicia stwarzał Morioka, a dobrą okazję miał jeszcze wprowadzony w drugiej połowie Biliński. Również oni nie znaleźli jednak sposobu na strzelenie gola lechistom. W samej końcówce kibicom Śląska przypomnieli się bracia Paixao. Marco dośrodkował, a Flavio uderzeniem z woleja zdobył swoją drugą bramkę, ustalając wynik na 3:0.

Wygrana pozwoliła gdańszczanom powrócić na pozycję lidera tabeli (przynajmniej do poniedziałku, kiedy swoje spotkanie rozegra Jagiellonia). Lechia na swoim boisku jest najlepiej punktującą drużyną w Polsce. I było to dziś widać. Biało-Zieloni są jednym z głównych kandydatów do tytułu mistrzowskiego. Śląsk walczy w tej chwili o górną połówkę tabeli. Szansa na spory krok w tę stronę podczas ostatniego spotkania tego roku. W niedzielę, 18 grudnia, o godz. 15:30 WKS podejmie u siebie Arkę Gdynia. To pierwszy mecz z nowym cennikiem biletów. Wszystkie wejściówki można kupić taniej TUTAJ.


Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław 3:0 (1:0)
Bramki:
1:0 - Flavio Paixao 30'
2:0 - Grzegorz Kuświk 59'
3:0 - Flavio Paixao 90'

Lechia: Milinković-Savić - Wojtkowiak, Janicki, Nunes - Wawrzyniak - Peszko, Gamakow, Mila (72. Wiśniewski), Krasić (78. Kovacević), Flavio Paixao - Kuświk (82. Marco Paixao)
Śląsk: Kamenar - Dankowski, Celeban, Dvali, Grajciar - Stjapanović,  Kokoszka (83. Idzik), Morioka, Engels (64. Roman), Alvarinho - Riera (74. Biliński)

Żółte kartki: Gamakov, Krasić
Sędzia: Łukasz Bednarek
Widzów: 13 547
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również