Wydarzenia

Niesamowite derby!

2017-11-26 19:47:00
Mocno osłabiony absencjami WKS pokonuje Zagłębie Lubin 1:0 w 40. derbach Dolnego Śląska. Niesamowite zwycięstwo w ostatniej akcji meczu zapewnił Piotr Celeban, kapitan drużyny!
Aż z dziewięciu graczy nie mógł skorzystać trener Urban w spotkaniu 17. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Jedni wypadli z powodu kartek (Augusto, Pawelec, Chrapek, Kosecki), innych wykluczyły kontuzje (Kokoszka, Dankowski, Mak, Jović, Cotra). Wobec tych absencji szkoleniowiec zdecydował się postawić na taktykę z trzema obrońcami - Celebanem, Poprawą i Tarasovsem. Zmiana nastąpiła również w bramce Trójkolorowych - Słowik zastapił Wrąbla Z kolei na ławce rezerwowych po raz pierwszy pojawili się Kucharczyk, Buławski, Scalet i Bergier (występujący w drużynie rezerw oraz juniorów starszych).

Pierwsze zagrożenie pod bramką rywali spowodował Śląsk. Świetnym rajdem w środku boiska popisał się Srnić, na koniec uderzając z dystansu nieznacznie niecelnie. W 20. min po dośrodkowaniu Riery dogodną okazję miał Piech, ale przestrzelił głową obok słupka. Zaglębie odpowiedziało uderzeniem Woźniaka. Uderzeniem, które w sposób wprost niewyobrażalny wybronił Słowik. Bramkarz WKS-u popisał się kapitalną interwencją, która pewnie nie raz i nie dwa powtarzana będzie w sportowych serwisach telewizyjnych.

Po zmianie stron zaatakowali gracze trenera Stokowca, którzy pod koniec I połowy zyskali optyczną przewagę. Strzał Świerczoka minał jednak bramkę gospodarzy. Po drugiej stronie mogliśmy oglądać kolejną wyborną paradę bramkarską. Polacek doskonale wybronił uderzenie głową Picha, które mogło otworzyć wynik meczu. W doliczonym czasie wyborną okazję na rozstrzygnięcie miał Woźniak. W stuprocentowej okazji wyraźnie przestrzelił.

I gdy wydawało się, że 40. derby Dolnego Śląska zakończą się podziałem punktów, stało się coś niesamowitego. W ostatniej akcji meczu po dośrodkowaniu z rzutu wolnego strzał głową oddał wprowadzony na boisko kilkadziesiąt sekund wcześniej Mathieu Scalet, dla którego był to pierwszy mecz w ogóle w kadrze meczowej na poziomie ekstraklasy. Uderzył, a piłkę nieuchronnie zmierzajacą do siatki zdołał musnąć nogą Czerwiński. Być może wybiłby ją całkiem, ale błyskawicznie głową odbił futbolówkę Celeban. Cały Wrocław oszalał! Kapitan trafił do siatki, a WKS raz jeszcze pokazał, że nigdy, ale to przenigdy, nie można go skreślać.

Kolejne Śląsk zagra z Lechią. Mecz przyjaźni w Gdańsku w piątek o godz. 20:30. Powrót na Stadion Wrocław 9 grudnia - WKS podejmie Piasta Gliwice.


Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0 (0:0)
Bramki:
1:0 - Celeban 90'

Śląsk: Słowik – Poprawa, Celeban, Tarasovs, Pich, Srnić (79. Łyszczarz), Riera, Madej (90. Scalet), Vacek, Piech, Robak
Zagłębie: Polacek - Czerwiński, Guldan, Kopacz, Balić, Woźniak - Matuszczyk, Kubicki, Jagiełło (75. Buksa) - Tuszyński (89. Tosik), Świerczok (69. Pawłowski)

Żółte kartki: Celeban - Jagiełło, Woźniak, Balić
Sędzia: Bartosz Frankowski

Widzów: 10 057
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również