Wydarzenia

Nowy początek

2020-05-29 10:00:00
Po blisko trzech miesiącach przerwy wraca PKO Ekstraklasa! W 27. kolejce Śląsk Wrocław podejmie Raków Częstochowa. Mimo że rozgrywki wkraczają w decydującą fazę, to może się wydawać, że rozpoczynają się na nowo.
Ostatni mecz PKO Ekstraklasy rozegrano 9 marca. Wówczas w 26. kolejce Korona Kielce pokonała ŁKS Łódź 1:0. Po niemal trzech miesiącach przerwy spowodowanej pandemią COVID-19, 27. kolejkę zainaugurują piłkarze Śląska Wrocław, którzy zmierzą się na własnym stadionie z Rakowem Częstochowa. - Moje odczucie jest takie, jakby to był pierwszy mecz w sezonie. Przerwa była długa i wszyscy cieszymy się z powrotu do gry. Zawodnicy, trenerzy i mam nadzieję, że kibice również są zadowoleni z nadchodzących meczów - ocenia Vitezslav Lavička, trener Śląska Wrocław.
 
Sztab szkoleniowy stanął przed trudnym zadaniem przygotowania zespołu do pozostałych 11. kolejek sezonu. W trakcie przerwy od rozgrywek zawodnicy najpierw trenowali indywidualnie, a gdy stało się to możliwe, przystąpili do zajęć w grupach. Rozegrano także dwie gry wewnętrzne, które miały choć częściowo zastąpić sparingi. - Nie mogliśmy grać sparingów, były tylko mecze wewnętrzne. Wierzę jednak, że będziemy dobrze przygotowani na tle innych, bo każdy zespół miał takie same warunki - mówi Robert Pich. 
 
Końcówka rundy zasadniczej będzie niezwykle ważna dla Trójkolorowych. Wrocławianie mają na koncie 42 punkty i zajmują czwarte miejsce w ligowej tabeli. Awans do grupy mistrzowskiej jest już na wyciągnięcie ręki, jednak toczy się też niezwykle zacięta walka o czołowe pozycje. Różnica między drugim, a szóstym zespołem to zaledwie dwa punkty i każda wygrana wydaje się być w tej chwili na wagę złota. 
 
Dzisiejszy przeciwnik WKS-u, Raków Częstochowa zgromadził do tej pory 36 punktów i zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli. Częstochowianie wciąż mają realne szanse na znalezienie się w grupie mistrzowskiej (do ósmej Jagiellonii tracą punkt), jednak żeby tego dokonać, będą musieli zaprezentować dobrą formę w czterech ostatnich kolejkach. - Powiem tak - wszyscy już mnie znają i wiedzą, że do każdego przeciwnika podchodzę z szacunkiem. Wiemy, o co gramy. Dla obu drużyn to będzie ważny mecz. Nasz cel jest taki sam jak Rakowa w tej chwili - zapewnić sobie miejsce w ósemce. Oni walczą o to miejsce, my tam jesteśmy, mamy niedużą stratę do zespołów będących wyżej w tabeli, ale i za nami jest wiele drużyn z podobnym dorobkiem punktowym i musimy sobie najpierw zapewnić grę w grupie mistrzowskiej. Z tego względu to może być bardzo ciekawy mecz. Mam dobre odczucia z tego jak piłkarze pracują, jak są zaangażowani i skoncentrowani na piątkowym spotkaniu - komentuje trener Lavička.
 
Długa przerwa sprawiła, że kontuzjowani zawodnicy mieli więcej czasu na powrót do pełnej dyspozycji. Do treningów wrócili Łukasz Broź i Adrian Łyszczarz. Obaj nie zagrają w piątkowym spotkaniu, jednak istnieje możliwość, że wrócą na murawę jeszcze w tym sezonie. 
 
Śląsk zmierzył się z Rakowem w 12. kolejce obecnych rozgrywek. Wówczas to częstochowianie wygrali 1:0 po bramce Piotra Malinowskiego w końcówce spotkania. Dzisiejszy mecz rozpocznie się o godzinie 18:00. Spotkanie odbędzie się bez udziału publiczności. Transmisja w Canal+ Sport. Komentarza z meczu będzie można posłuchać też na antenie Radia Wrocław.
Autor: Grzegorz Krawczyk, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również