Wydarzenia

Pałaszewski i Dankowski po #ŚLĄLPO

2018-08-05 18:00:00
Maciej Pałaszewski i Kamil Dankowski skomentowali przegraną z Lechem Poznań.
Maciej Pałaszewski: Pierwszy raz brałem udział w takim meczu. Nieprawdopodobny miał przebieg, a najgorsze, że nieuznano nam czterech bramek. Nie chcę na gorąco tego oceniać. Na pewno będziemy analizować każdą sytuację, ale wyniku i tak nie zmienimy.

Byliśmy lepsi, przeważaliśmy praktycznie przez 90 minut i szkoda, że straciliśmy tak głupio gola. Taka jest jednak piłka. Musimy się z tym pogodzić i iść dalej. Dziś miałem sporo pracy w defensywie, ale to też moje zadanie. Staram się jak najlepiej wykonywać założenia taktyczne, które przekazuje nam sztab szkoleniowy.

Fajnie, że stworzyliśmy sobie kilka naprawdę dobrych okazji bramkowych. To jest pozytyw tego meczu i pozostało nam czekać do następnego spotkania, by walczyć o punkty.

Kamil Dankowski: Po takim meczu odechciewa się grać w piłkę. Moim zdaniem w trzech meczach, które już za nami, powinniśmy zdobyć komplet punktów. Mamy jednak cztery...

Spalone? Naprawdę ciężko ocenić te sytuacje. W trakcie meczu podszedłem do sędziego, bo interesowała mnie sytuacja, w której dogrywałem w pole karne. Miałbym asystę, ale sędzie tylko krótko odparł, że miał potwierdzenie z wozu VAR. Nic więcej nie mogliśmy zrobić.

To jest sport. Jesteśmy mega wkurzeni, bo kontrolowaliśmy spotkanie. Lech miał jedną sytuację i z tego strzelili gola. Trudno, takie mecze się zdarzają. Czyścimy głowę i pracujemy dalej.

Co z tego że byliśmy lepsi, skoro nie zdobyliśmy punktów. To jest najważniejsze w tym sporcie i na pewno jesteśmy zawiedzeni.
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również