Wydarzenia

Pawłowski: Będzie kilka zmian

2018-02-27 13:00:00
Trener Śląska Wrocław spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej przed meczem z Lechem. - Do Poznania jedziemy rozegrać dobry mecz – zapowiada opiekun wrocławian.
Tadeusz Pawłowski: Mecz z Górnikiem to był pierwszy krok. Zaistniał element walki i determinacji, a tego nam trochę brakowało. Zespół w ostatnim meczu zostawił dużo zdrowia na boisku, a spotkaliśmy się z bardzo dobrym przeciwnikiem. Nie chcę już do tego wracać, ale znowu mamy następnego przeciwnika, który zagra podobnie. Lech ma tę samą alergię co my. Na wyjazdach gra słabo, przegrywa i my borykamy się z tym samym. Chcę coś zrobić, żeby to się odmieniło i na pewno zdecydowanie pierwsze pół godziny gry będzie bardzo ważne. Z obserwacji gry Lecha u siebie wynika, że gra bardzo wysokim pressingiem. Podstawową rzeczą będzie, żeby przy tym pressingu nie tracić głowy, umieć utrzymać się przy piłce i przede wszystkim wyprowadzić kontrę. Musimy być groźni dla rywala, bo tego w meczu z Górnikiem było za mało. Dopiero w drugiej połowie zaczęło się coś dziać, ale to muszą być dłuższe fragmenty, kiedy to my będziemy groźni i będziemy atakować. I takiej gry oczekuję od zespołu.
 
Po meczu z Górnikiem chłopcy, którzy nie grali, mieli trening. Wczoraj mieliśmy siłownię i dziś jeszcze mamy zaplanowany trening. W sobotę czeka nas kolejne spotkanie, więc w najbliższym czasie musimy bazować na meczu i regeneracji. Mam pewne pomysły odnośnie poprzestawiania składu, ale mamy kłopot, bo na przykład Poprawa miesiąc nie trenował. Do tego Lewandowski nabawił się małego urazu, ale mam zapewnienie, że będzie do mojej dyspozycji na meczu z Lechem. 
 
Uważam, że możemy wprowadzić roszady na środku obrony i ewentualnie grać jedną albo dwoma „6”. Rieder w Augsburgu grał na tej pozycji i warto zauważyć, że bramka Piecha na Górniku była zapoczątkowana przez niego. Daje mi to do myślenia, że jest alternatywa, tylko że mamo mało czasu na to. Poprawa wszedł w trening, Igors też wrócił po anginie, więc tu pojawiają się pytania, czy są już gotowi na mecz w Poznaniu, gdzie wiemy, że na początku spotkania będzie zdecydowany atak Lecha. Musimy to przetrwać lub nawet strzelić gola.

 
Liczę, że niedługo wrócą Dankowski i Cotra. Jeśli chodzi o boki obrony to będziemy mieli alternatywę. Na innych pozycjach będzie tak, jak jest.
 
Kosecki ma zapalenie ścięgna Achillesa, ale prawie w okresie przygotowawczym nie trenował. Przy takich parametrach, jakie ma Jakub, musi być być w bardzo dobrej formie fizycznej, żeby to mógł oddać na boisku. Tu nie gra samo nazwisko. Każdy zawodnik, żeby mógł pokazać swoje umiejętności, musi być dobrze przygotowany fizycznie. Wtedy pokazuje się to, co się najlepiej umie. Na tej pozycji zawodnik musi biegać, uwalniać się od przeciwnika i wygrywać pojedynków. To jest możliwe, gdy piłkarz jest w stu procentach przygotowany, a tak nie jest.
 
W meczu z Górnikiem mieliśmy problemy z utrzymaniem piłki przy wysokim pressingu. Widzę tu problem, że nasz blok defensywny gra za głęboko. Przed meczem uczulaliśmy zawodników, szczególnie ofensywnych, że wszyscy musimy bronić i atakować. Napastnicy i zawodnicy ofensywni dużo pomagali, ale nie mamy wystarczającego wsparcia z bloku defensywnego. Nie przechodzimy defensywą na połowę przeciwnika, a w sumie tak grają wszystkie nowocześnie grające drużyny. Chcemy też, żeby ten kompakt gry do przodu był lepszy, bo wtedy będziemy mogli dłużej utrzymać się przy piłce na połowie przeciwnika.

 
Jeśli temperatura spadnie poniżej minus 18 stopni, to uważam, że utrudni nam to rozegranie meczu. Nie wiem jaki jest przepis i nie wiem do jakiej temperatury możemy grać. Myślę, że to już jest na granicy ryzyka, jeśli chodzi o oddychanie i płuca, ale to nie my podejmujemy decyzje. My normalnie przygotowujemy się do meczu. 
 
Przy takich temperaturach utrata energii jest większa. Przed Górnikiem nawet się zastanawialiśmy, czy większej części rozgrzewki nie zrobić na salce na stadionie, żeby chłopcy zaoszczędzili energii. Na pewno sfera psychiczna też jest znacząca. Zapewne pamiętacie słynną wypowiedź Ćwielonga, że jest gorąco i świeci słońce… Na pewno ważną rzeczą jest podejście psychiczne do takiego meczu i takiej temperatury. Wszystko zależy wtedy ode mnie. To są warunki ekstremalne. Przygotowanie fizyczne ma ważne znaczenie, bo faktycznie spadki energii są duże i zawodnicy nieprzygotowani będą mieć ciężko.
 
Jeżeli utrzymamy się przy piłce, to uważam, że jesteśmy w stanie coś ugrać w Poznaniu, bo po to tam jedziemy. Znacie mnie, nie chcę niczego głośno mówić. Jedziemy zagrać dobry mecz i to powiedziałem drużynie. Musimy tak myśleć. Jeśli rozegramy dobre spotkanie, to będą punkty i w końcu się przełamiemy.
 
Trzeba nagradzać zawodników, którzy dobrze grają. Tak jest fair play. Na pewno zastanawiam się nad Pałaszewskim, bo dobrze zagrał na Legii. Mamy Arka oraz Rierę i na pewno trzeba zamieszać tak, by dać im nagrodę za dobry występ. Skład na Lech mamy już ustalony, będzie parę zmian.
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również