Wydarzenia

Pawłowski: Gra o lidera to spełnienie planów

2014-10-02 12:45:00
- Presja walki o pozycję lidera może tylko korzystnie wpływać na zespół, bo gra o czub tabeli to spełnienie celów i marzeń. Dobre miejsce i punkty w klasyfikacji dają luz, dzięki któremu możemy więcej ryzykować - mówił dziś na konferencji prasowej przed spotkaniem z Podbeskidziem Bielsko-Biała trener Śląska Wrocław Tadeusz Pawłowski.

Tradycyjnie, przed ligowym spotkaniem Śląska Wrocław odbyła się konferencja prasowa trenera Tadeusza Pawłowskiego. Szkoleniowca zielono-biało-czerwonych w odpowiadaniu na pytania dziennikarzy wspierał Krzysztof Ostrowski. Obydwaj panowie opowiadali o najbliższym meczu, w którym WKS zmierzy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

 

- Czeka nas ciężki mecz. Podbeskidzie ostatnio przegrało i na pewno jest tam trochę nerwowości. Ten zespół ponadto zawsze opierał swoją grę na walce, a to nie jest wygodne dla ich rywali. Przed sezonem, jak na swoje warunki, wzmocnili się. Próbują grać w piłkę. Nie opierają gry tylko na długiej piłce i walce, ale również na grze kombinacyjnej. Oczekujemy, że czeka nas mecz walki. Chcemy jak zawsze umiejętnie utrzymywać się przy piłce i zdobywać dobrymi prostopadłymi podaniami pole gry. Chcemy z Bielska-Białej wrócić ze zdobyczą punktową. Nie wiem czy wszystkie mecze na wyjeździe można wygrać, ale stać nas na zwycięstwo i zadomowienie się w czubie tabeli, co jest dla nas pozytywną niespodzianką. Oczekuję dobrej gry mojego zespołu, bo wszyscy dobrze wyglądają i nie trapią nas wielkie kontuzje - oceniał przed spotkaniem ligowym szkoleniowiec Śląska Wrocław Tadeusz Pawłowski.

 

- Na pewno nastawiamy się na walkę. Wiemy jak Podbeskidzie gra na własnym stadionie. Z nimi gra się bardzo ciężko i same umiejętności z pewnością nam nie wystarczą. Musimy do tego dołożyć zacięcie i wiem, ze będziemy musieli się starać. Sądzę jednak, ze jesteśmy dobrze przygotowani i będziemy umieli zdominować przeciwnika i do tego będziemy dążyć - tak na spotkanie w Bielsku-Białej zapatrywał się rewelacyjny w ostatnim czasie Krzysztof Ostrowski. Najlepszy asystent Śląska Wrocław w bieżącym sezonie (ex equo 3 otwierające podania, tak jak Sebastian Mila) ocenił również jak atmosfera w szatni WKS-u kształtuje się po niedawnych zwycięstwach i przy perspektywie gry o najwyższe cele. - Z chłopcami nie rozmawiamy w szatni o tym, ze gramy o lidera. Koncentrujemy się na kolejnym meczu i nie nakładamy na siebie presji. Chcemy dawać z siebie wszystko, po kolei, krok po kroku i zobaczymy, co będzie na koniec rundy.

 

Tadeusz Pawłowski konstruował swoje osądy dużo odważniej i jak zwykle optymistycznie. - Presja walki o pozycję lidera może tylko korzystnie wpływać na zespół, bo gra o czub tabeli to spełnienie celów i marzeń. Dobre miejsce i punkty w klasyfikacji dają luz, dzięki któremu możemy więcej ryzykować - mówił szkoleniowiec Śląska Wrocław. - Tabela zaczyna się dzielić na dwie części i to daje nam duże możliwości. Możemy mieć nawet nieudany dzień, słabszy mecz, który zremisujemy. To same pozytywy, że nie gramy tak jak w zeszłym sezonie o negatywną stawkę i po stracie punktów spadalibyśmy w zagrożoną strefę. Teraz możemy grać swobodnie i uważam, że musimy zdrowo do tego podchodzić. Cała liga gra dla nas. Faworyci tracą punkty i wszystko daje nam gwarancję, że nasz słabszy, przeciętny mecz nie odbije się na naszej pozycji negatywnie - dodawał były legendarny napastnik WKS-u.

 

Nurtującą dziennikarzy kwestią była również sprawa obsada pozycji „dziewiątki” na mecz z Podbeskidziem. Do pełnej dyspozycji wraca kontuzjowany w ostatnim spotkaniu Mateusz Machaj, ale trener Pawłowski nie jest pewny, czy zawodnik da radę zagrać jutro od pierwszej minuty. Wiadomo, że w razie konieczności nie zastąpi go włączony niedawno do kadry pierwszego zespołu Konrad Kaczmarek. - Przyglądaliśmy się temu zawodnikowi w czasie ostatnich zajęć, ale jednak rywalizację wygrał Karol Angielski, bo w grach treningowych strzelał bramki. Na takie rzeczy zwracamy uwagę i wiemy, że możemy wyjść z Karolem nawet od 1. minuty jutrzejszego spotkania - dodał na zakończenie trener Pawłowski.

Autor: Mateusz Kondrat, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również