Wydarzenia

Pawłowski: Kolejny krok do przodu

2018-04-20 20:20:00
- Za nami kolejny krok do przodu. Spodziewaliśmy się nerwowej, ostrej gry. I tak było. Chcę podkreślić doskonały mecz Słowika - mówi Tadeusz Pawłowski po pierwszym wyjazdowym zwycięstwie Ślaska w tym sezonie.
Tadeusz Pawłowski: Kolejny krok do przodu za nami. Po długim oczekiwaniu wygraliśmy we Wrocławiu, a teraz - po jeszcze dłuższym - mamy zwycięstwo na wyjeździe. Wszyscy wiedzieliśmy, jak bardzo ważny jest to dla nas mecz. Spodziewaliśmy się nerwowej, ostrej gry.
Mecz ułożył się nam bardzo dobrze, bo mieliśmy dwa rzuty karne. Sądzę, że były one bezdyskusyjnie słusznie podyktowane. Grając 11 na 10 powinniśmy lepiej kontrolować ten mecz, więcej biegać, utrzymywać piłkę na połowie rywala. Rozumiem jednak, że po tak długim okresie bez wygranej w delegacji, jest nerwowość.

Strzeliliśmy na 1:0 i w ciągu dwóch minut tracimy gola. Nie możemy „dostać” takiej bramki. Chciałbym widzieć więcej wyrachowania zespołu. Będziemy nad tym pracować. Mówiłem w przerwie graczom: „Nie bójcie się wygrać”. Prowadziliśmy 2:1, nie trzeba było być nerwowym.

To był doskonały mecz Jakuba Słowika. Popisał się wspaniałymi interwencjami, na pewno pomógł bardzo nam pomógł. Co do nowej twarzy w pierwszym składzie – Łuczaka – mówiłem już o tym, że chciałbym, by zawodnicy wychodzili na swoich pozycjach. On jest skrzydłowym, ma dobre dośrodkowanie, strzał i drybling. Oczywiście ostatnie dwa lata grał w III i w IV lidze, dlatego tempo oraz atletyczność w ekstraklasie mogła być dla niego sporą różnicą. Nie wytrzymał fizycznie tego meczu, łapały go skurcze, ale jeżeli opuści go trema, to na pewno pokaże nam się jeszcze z dobrej strony.

Nie chciałem sztukować i na skrzydło posyłać Arka Piecha. Mówiłem rezerwowym, że wejdą w drugiej połowie i będą mogli rozstrzygnąć o losach meczu. Cieszę się, że Piech, Pałaszewski i Vacek stanęli na wysokości zadania.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również