Wydarzenia

Pawłowski: Nie grać naiwnie

2018-09-28 17:16:00
- Najważniejszy jest porządek w grze, nie możemy iść na „hurra”, nie skupiać się tylko na ofensywie. Istotna jest solidna defensywa, odpowiednie przesuwanie się na boisku. Nie możemy grać naiwnie - mówi Tadeusz Pawłowski przed wyjazdowym meczem z liderem ekstraklasy, Jagiellonią Białystok.
Tadeusz Pawłowski:  Dalekie podróże na mecze? Na pewno jest to odczuwalne. Najpierw Elbląg, zaraz Białystok. Dowiedzieliśmy się, że kolejny mecz pucharowy też rozegramy daleko od Wrocławia. Ale musimy dać radę.

Jedziemy do Białegostoku, czyli do lidera ekstraklasy, drużyny, która grała w tym sezonie w Europie. Chcemy tam zagrać dobry mecz, sądzę, że każda zdobycz punktowa będzie niezłym wynikiem. Nie przyjedziemy się bronić, chcemy zagrać dobrą piłkę i na boisku zobaczymy, kto jest lepszy.

Piotrek Celeban w Pucharze Polski i tak by nie zagrał, do tego ma trochę problemów mięśniowych. Mamy Tarasovsa, który dużo dla nas grał i który jest pełnowartościowym zawodnikiem i członkiem drużyny. Piotrek dzisiaj biegał, robił sprinty. Myślę, że wszyscy, których nie zabrałem na mecz pucharowy nie z powodu kontuzji, będą zdrowi na poniedziałkowy mecz z Jagą. Jutro mamy trening szybkościowy, jeśli ktoś na nim będzie miał problemy mięśniowe, to tego treningu i tak „nie przeżyje”.

Znając polską ligę nie można mieć obaw przed przeciwnikiem, musimy wyjść i grać jak najlepiej. Nie patrzeć w przyszłość, koncentrować się na najbliższym meczu. Fajnie, że możemy się zmierzyć z liderem i sprawdzić, gdzie na jego tle jesteśmy. Z Wisłą Kraków też graliśmy, gdy była liderem i choć wynik nie był pozytywny dla nas, w meczu nie pozwoliliśmy im na wiele. Liczę, że tak też będzie w kolejnych spotkaniach. Najważniejszy jest porządek w grze, nie możemy iść na „hurra”, nie skupiać się tylko na ofensywie. Istotna jest solidna defensywa, odpowiednie przesuwanie się na boisku. Nie możemy grać naiwnie. Tym bardziej, że wszyscy wiemy, jak mocną stroną Jagi są kontrataki.

Bytovia Bytów to odmłodzony zespół, jest wysoko w tabeli I ligi. Jedziemy w kierunku morza, pewnie będzie zimno, może padać deszcz, a płyta tam jest słaba. Ważne będzie też mentalne podejście do meczu, bo dwa sezonu temu Śląsk przegrał tam 0:3. Rywal jest do przejścia, losowanie było dobre. Ale nasi piłkarze muszą wyjść i zaorać boisko, żeby wygrać.

Musimy umiejętnie rotować młodymi zawodnikami. Poza tym, że mamy teraz dalekie wyjazdy, to mecze są co 3-4 dni. Dla niektórych to duże obciążenie, jeśli chodzi o tempo gry, do tego dwa dni w podróży. Każde spotkanie przybliża młodych do gry, bo zbierają doświadczenie. Po dojściu Cotry i Brozia kadra jest większa, rywalizacja bardziej zacięta.

Cieszę się, że w Elblągu nasz środek pola – choć był młody i mało doświadczony – poradził sobie bardzo dobrze. Na pewno potrzebny tam jest doświadczony zawodnik, taki jak Augusto w dobrej formie, taki jak Chrapek. Jest rywalizacja, a ona poprawia jakość. Młodzi robią postępy z meczu na mecz. Czym kadra jest większa i zdrowsza, tym lepiej dla wszystkich w drużynie.

Mówiłem o Piotrku Samcu-Talarze, że chcę, by w tym sezonie zadebiutował. Dostał szansę w Elblągu, a gdybyśmy tam trzeciego gola strzelili szybciej, on zagrałby dłużej. W ten weekend drużyna Centralnej Ligi Juniorów gra ważny mecz z Legią, więc wolę, by zagrał tam.  Widzę jednak, że on lepiej prezentuje się z nami, w pierwszej drużynie, niż w rezerwach lub juniorach. Łatwiej mu się gra, gdy ma wokół lepszych piłkarzy. Jest jeszcze Szczepan, którego obserwuję, ostatnio byłem w Trzebnicy na spotkaniu drugiej drużyny, a Daniel zagrał 90 minut. Na dzisiaj jednak najbliżej gry są rutynowani napastnicy – Robak i Piech. Od  nas wymaga się wygrywania meczów, walczymy, by zrealizować plan o górnej ósemce. Nie chce przesadnie eksperymentować. Łatwiej jest wprowadzać młodzież w okresie, gdy mamy bezpieczną pozycję w tabeli, niż wtedy, gdy mamy presje i walczymy o realizacje celu. Przyjdzie jednak czas, że zagrają, może nawet w pierwszej jedenastce.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Jakub Hechner

Zobacz również