Wydarzenia

Pawłowski: Taki mecz nie może się powtórzyć

2018-11-07 13:35:00
- Nie ulega wątpliwości, że przeciwko Wiśle Płock zaprezentowaliśmy się słabo. I że takie spotkanie nie ma prawa się powtórzyć. Chcemy się zrehabilitować i oczekuję reakcji drużyny w Zabrzu - mówi przed piątkowym meczem z Górnikiem Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

Tadeusz Pawłowski: Jestem trenerem i muszę nad wszystkim panować. Była analiza, rozmowy i z każdym dniem coraz mocniej skupiamy się na Górniku Zabrze. Dużo rozmawialiśmy w klubie i myślę, że może być tylko lepiej. Taki mecz jak z Wisłą Płock nie może się powtórzyć.

Uważam, że graliśmy za statycznie, za mało agresywnie. Inaczej sobie zakładaliśmy. Nie ulega wątpliwości, że zaprezentowaliśmy się słabo. I że takie spotkanie nie ma prawa się powtórzyć. Nie przeszliśmy po tym do porządku dziennego. Przyjęliśmy, że daliśmy ciała i chcemy się zrehabilitować.

Rozmawialiśmy z radą drużyny, nie był tak, że kara została narzucona odgórnie i bezdyskusyjnie. Cieszę się, że zespół sam to zaakceptował, nie było przepychanek. Jako sztab jesteśmy z zespołem, przygotowujemy mecz i nas też kary dotknęły. Teraz oczekuję reakcji drużyny w Zabrzu.

Nie będzie indywidualnych kar, nie uderzę w jednego zawodnika. Jesteśmy drużyną. W spotkaniu z Górnikiem na pewno będą zmiany w składzie, ale nie będzie ich wiele. Sytuacja zdrowotna w kadrze się nie zmieniła. Co do Łabojki – są dwie opcje z jego powrotem. Albo wyleczy się terapią zachowawczą, którą teraz stosujemy, albo – jeżeli nie będzie poprawy – będzie operacja, która wykluczy go z gry na dłuższy czas, może nawet na wiosnę.

Nie ma łatwych meczów, z każdym możemy wygrać i przegrać. Tak pokazuje liga. Mamy jednak spore możliwości i jeśli każdy zagra na swoim najwyższym poziomie to niezależnie przeciwko komu gramy, możemy zwyciężyć. Górnik to młody zespół, który przebiega chyba najwięcej kilometrów podczas meczów ze wszystkich drużyn ekstraklasy. To na pewno nie jest łatwy przeciwnik. Ciągle szukają biegania, pressingu. Myślę, że decydującą rolę odegra jednak nasza postawa. Jeśli będziemy agresywni, będziemy biegać, dobrze operować piłką – a stać nas na to – możemy osiągnąć dobry rezultat.

Do powrotu Arka Piecha podchodzę spokojnie. On dobrze wygląda na treningach, ale mamy przynajmniej dwie koncepcje ustawienia na piątkowe spotkanie. Gąska, grając na „10”, zrobił Arkowi dużą konkurencję. Na treningu podejmiemy decyzję, jaką formacją wyjdziemy na Górnika.

Przed sezonem ściągnęliśmy młodszych zawodników, z niższych lig. Żeby wdrożyć ten projekt potrzeba czasu. Nie mogłem wszystkich wprowadzić od razu. Umiejętnie wprowadziliśmy Łabojkę, teraz w dobrej formie fizycznej i psychicznej swoją szansę dostał Gąska. Potrzebny jest trenerski nos, by wiedzieć, kiedy wprowadzić zawodnika, nie spalić go, żeby ludzie oglądający mecz nie skreślili go od razu. Raczej by mogli mówić, że „ten chłopak ma możliwości i przyszłość”.

Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również