Wydarzenia

Pawłowski: Zawiodła skuteczność

2018-09-01 20:40:00
- Rozpracowaliśmy Wisłę, zneutralizowaliśmy ich atuty, zawiodła skuteczność. To jest problem mojego zespołu - mówi Tadeusz Pawłowski po porażce Śląska z Wisłą (0:1).
Tadeusz Pawłowski: Myślę, że od początku spotkania mieliśmy pomysł jak wygrać z Wisłą. Perfekcyjnie trafiliśmy ze składem. Uważam, ze pierwsza połowa była wyrównana, goście pokazali ogromny potencjał i to, że mają dobrych, groźnych piłkarzy. W drugiej połowie przewaga Śląska była zdecydowana. Stworzyliśmy wiele sytuacji bramkowych, ale nie strzelamy goli, nawet z doskonałych pozycji. Są słupki, są poprzeczki, jest do tego dobra gra w defensywie, ale bramek brak. Graliśmy spokojnie w obronie, chociaż mieliśmy tylko dwóch graczy w środku pola, z czego jedynie Łabojko grał jako defensywny pomocnik, Chrapek był nastawiony bardziej ofensywnie. Problem jest ze strzelaniem goli. Bo to nie jest jedna czy dwie sytuacje, ale pięć czy sześć. Uważam, że zawodnicy z ekstraklasy powinni wykorzystywać takie okazje. Rozpracowaliśmy Wisłę, zneutralizowaliśmy ich atuty, zawiodła skuteczność. To jest problem mojego zespołu.

Stracony gol to trochę kuriozalna sytuacja. Począwszy od „miękkiego” faulu, jeśli on w ogóle był. Jak idzie to idzie, wszystko wpada, tak jak Ondraskowi. A u nas idzie to niestety w druga stronę. W końcówce Wisła chciała zdobyć jak najwięcej stałych fragmentów, bo tylko tak mogła nas ukłuć w drugiej połowie.

Mamy mało rutynowany zespół, błędy będą kosztować. Trzeba przeanalizować jak piłka przeszła przez mur, czy się odbiła, co zrobił Gąska. Mówiliśmy przed meczem, że jeśli jest zagrożenie – trzeba wybijać piłkę, nie bawić się w piękną grę, bo to nie miejsce na to. Rozważaliśmy wpuszczenie Szczepana, ale potrzebowałem zawodników z bardzo dobrą techniką, grających i tyłem, i przodem do bramki. Ale Szczepan jest blisko debiutu, nadejdzie kolej na niego.
 
Wisła jest jednym z najlepszych zespołów ligi i na jej tle wyglądaliśmy naprawdę dobrze. Jeśli chodzi o szybkość akcji to było w porządku. Zabrakło najważniejszego – bramek. Trzeba nad tym pracować, również nad psychiką zawodników. Od wtorku bierzemy się do roboty i trenujemy dwa razy dziennie. A czy po przerwie na kadrę będziemy grać z Zagłębiem, Jagiellonią czy Legią – nie mamy się kogo bać. To tacy sami ludzie jak my i jeśli będziemy dobrze biegać, walczyć oraz będziemy skuteczni – zdecydowanie możemy zdobywać punkty.

Każdy przegrany mecz, zwłaszcza w taki sposób, powoduje dół psychiczny u piłkarzy. Muszą się z tym przespać, przeanalizować, będziemy rozmawiać, oceniać mecz. Kiedy trzeba ostro zareagować to to robimy, ale wiele rzeczy było dziś dobrze i trzeba to powiedzieć.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również