Wydarzenia

Piątkowe gazety o Śląsku

2016-02-05 10:00:00
Zapraszamy na tradycyjny poranny przegląd prasy. Z piątkowych gazet wybraliśmy najciekawsze informacje dotyczące Śląska Wrocław.

Gazeta Wrocławska - Ostatni test przed ligą na plus

 

Romuald Szukiełowicz w ostatnim sparingu przed powrotem ligowych rozgrywek w ataku postawił na Konrada Kaczmarka. Dla wielu może to być zaskoczenie, ale wcale byśmy się nie zdziwili, gdyby „Kaczmar" dostał szansę od pierwszej minuty za tydzień, w spotkaniu z Wisłą Kraków. Podobno na zgrupowaniu w Zakopanem zrobił dobre wrażenie na szkoleniowcu. W każdym razie lepsze niż Kamil Biliński, który tej zimy ma problemy ze skutecznością. Kaczmarek ma jeszcze jeden atut - przygotowanie fizyczne. Pod tym względem jest w drużynie w czołówce.

 

W spotkaniu z Chrobrym na początku znów wyróżniał się Ryota Morioka. Właściwie każdy jego kontakt z piłką wywoływał poruszenie na trybunach Oporowskiej. Potwierdził to, co już wiemy - ma papiery na granie, chociaż w drugiej części zgasł. Na plus trzeba zaliczyć wstęp Andrasa Gosztonyiego. Węgier był aktywny, pokazywał się, był pod grą, chociaż czasem brakowało mu dokładności.

 

Gazeta Wyborcza - Dyrektor Wojciech Błoński: Śląsk znów będzie wielki (wywiad)

 

Tak trochę nietypowo, były koszykarz trafia do klubu piłkarskiego?  

Niektórzy dziwią się, że koszykarz został dyrektorem sportowym w klubie piłkarskim. Ale przecież w obu tych dyscyplinach ta funkcja praktycznie niczym się nie różni. A futbol to moje życie.  

 

Jaki plan, pomysł chce pan realizować na starcie swojej pracy?  

Uważam, że wszystkie akademie piłkarskie we Wrocławiu muszą szkolić młodzież dla Śląska. Młodzi chłopcy nie mogą zastanawiać się, gdzie będą grać, bo powinni trafiać do Śląska. To miasto finansuje szkolenie młodzieży, a wrocławskie kluby z tego nie korzystają, bo najlepszych zabierają nam inne kluby. Najlepsi młodzi siatkarze idą do Gwardii, koszykarze do Śląska. Piłkarze również muszą trafiać do Śląska, bo to najważniejszy klub we Wrocławiu.

 

(…)

 

Czy sprowadzenie do klubu byłego sportowca Śląska, to posunięcie mające na celu budowanie tożsamości Śląska? 

Kiedy po nominacji przyszedłem do klubu, najpiękniejszym momentem była dla mnie reakcja Dariusza Sztylki, Janusza Jedynaka czy Zbigniewa Mandziejewicza. Każdy z nich przyjął mnie serdecznie i ciepło. Zawodnicy, którzy kiedyś grali w Śląsku, a potem zostali zapomniani, mają teraz możliwość pracy dla klubu. Musimy pamiętać o swoich byłych graczach, aby budować wizerunek wielkiego Śląska. Mamy się kim chwalić, więc róbmy to.

 

Przegląd Sportowy - Wrocławska Wieża Babel

 

Do wznowienia rozgrywek zostało nieco ponad tydzień, a trener Śląska Romuald Szukiełowicz ma problem... z komunikacją między zawodnikami. W sparingu z Chrobrym Głogów zespół z Wrocławia wygrał 2:1, ale stracił kuriozalnego gola, bo zawodnicy się nie zrozumieli. Główny winowajca La-sza Dwali przepuścił piłkę, do której powinien wyskoczyć. - Bramkarz krzyczał mu: „skacz", a on schował głowę i przepuścił centrę, myśląc, że wołają „moja". Drobne nieporozumienie - mówił Szukiełowicz, choć pewnie dobrze wie, że takich sytuacji zespół musi się wystrzegać, bo wkrótce za podobne błędy płacić będzie punktami. 

 

Przegląd Sportowy - Czekają na Bartkowiaka

 

Michał Bartkowiak powinien wrócić do treningów za około 10 dni. Pomocnik przechodzi rehabilitację po usunięciu metalowej części, spajającej złamaną kość.

 

Fakt - Biliński wreszcie strzelił gola

 

Napastnik Śląska Kamil Biliński (28 l.) przez cały okres przygotowawczy słyszał i czytał o sobie, że klub szuka mu zmiennika, aż w końcu przełamał się i... strzelił gola w ostatnim sparingu przed ligą. Po trafieniach Petera Grajciara (33 l.) oraz właśnie „Bili” Śląsk pokonał 2:1 Chrobrego Głogów.

 

- To jest zupełnie inny, lepszy Kamil niż ten, którego zastałem, przychodząc do pracy w Śląsku – mówi trener Śląska Romuald Szukiełowicz.

Autor: Mateusz Kondrat

Zobacz również