Wydarzenia

Piątkowe gazety o Śląsku Wrocław

2015-04-03 09:40:00
Zapraszamy na piątkowy przegląd prasy. Z dzisiejszych gazet wybraliśmy najciekawsze artykuły dotyczące Śląska Wrocław i zawodników związanych z naszym klubem.

Gazeta Wrocławska - Śląsk poznał swoich kibiców

 

Skąd wziął się pomysł na takie badanie? Ile osób udało się przepytać?  

Marek Drabczyk (wiceprezes Śląska): Chcieliśmy poznać opinię wrocławian i w związku z tym wspólnie ze spółką Wrocław2012 oraz agencją badawczą IMAS International przeprowadziliśmy trzyetapowe badania. Ich wyjątkowość polega m.in. na zakresie. W pierwszej kolejności zbadaliśmy tych, którzy już chodzą na mecze. Następnie zapytaliśmy mieszkańców Wrocławia, a trzecim etapem była ankieta w internecie. Przepytaliśmy łącznie 1600 osób. To bardzo duża grupa i śmiem twierdzić, że z tego powodu jest to raport wyjątkowy na skalę ekstraklasy. Zdecydowaliśmy się na taki krok, bo rok 2014 nie zaczął się najlepiej - były słabe wyniki, słaba frekwencja. Robiliśmy wiele, żeby to zmienić, ale efekt nie był taki, jakbyśmy tego oczekiwali. Wyszliśmy bardziej na miasto - oczywiście uwzględniając nasze możliwości finansowe. Badania byty też dopełnieniem tych działań. Chcieliśmy zobaczyć, jakie efekty przynosi nasza praca.

 

(…)

 

Legia Warszawa nie robiła takiego badania?  

MD: Nie na taką skalę. Moim zdaniem dojrzałość Śląska polega na tym, że chcieliśmy poznać zdanie kibiców i się z tym otwarcie skonfrontować. 

Marcin Piwowarczyk (IMAS): Podobno Lech Poznań przymierza się do tego.  

 

Kim jest statystyczny kibic Śląska Wrocław?  

MP: Z badania na stadionie wynika, że 75 proc. kibiców chodzących na mecze stanowią mężczyźni. Są to osoby głównie od 15. do 44. roku życia (75 proc.). Dużo osób jest z wykształceniem średnim (35 proc.) i wyższym (38 proc.), chociaż wydawało nam się, że więcej będzie osób z wykształceniem średnim czy nawet gimnazjalnym. 65 proc. fanów pochodzi z Wrocławia, a ok. 20 proc. to sympatycy spoza powiatu wrocławskiego.  

 

Dlaczego wrocławianie nie chodzą na mecze?  

MD: Największa grupa używa dość ogólnego argumentu, podając „powody osobiste". Gdy pytaliśmy kibiców chodzących na stadion, jak zachęcić do tego więcej osób, to wskazywali na poziom ekstraklasy i umiejętności piłkarzy. We Wrocławiu to jest ważne, bo mamy dużo sportu na wysokim, ekstraklasowym poziomie - koszykówkę, siatkówkę, żużel. My jednak nie jesteśmy w stanie sami zwiększyć tego poziomu. Odpowiadamy za niego w 1/16 w skali całej ligi. Jeśli chodzi o nieprzychodzących na stadion, najważniejszym argumentem jest poziom bezpieczeństwa. 21 proc. odpowiedziało, że nie interesuje się piłką.

 

Cały wywiad można przeczytać: TUTAJ.

 

Gazeta Wrocławska - To pewne: wraca Pawełek

 

Przed jutrzejszym meczem z Podbeskidziem problemy ma tylko Lukas Droppa. Od trzech tygodni bolą go plecy i trudno z diagnozować, skąd ten ból się bierze. Czech stara się mimo wszystko trenować, bo dłuższa przerwa spowoduje, że straci meczową formę. Pozostali piłkarze są zdrowi, z Mariuszem Pawełkiem na czele. To on stanie w bramce i będzie to dla niego dopiero drugi mecz w tym roku. Przypomnijmy, że doświadczony bramkarz doznał kontuzji palca podczas pucharowego meczu z Legią, a potem musiał przejść zabieg chirurgiczny.

 

Przegląd Sportowy - Pacjent z charakterem

 

Trener Pawłowski mówił niedawno, że bramkarz musi wpuścić trzysta goli, zanim nabierze doświadczenia. A pana zdaniem? 

Kiedyś usłyszałem od pewnego trenera o dziewięciuset. 

 

Strasznie dużo. Udało się panu już tyle wpuścić? 

Wydaje mi się, że nawet nie nazbierałem jeszcze w profesjonalnej karierze trzystu. 

 

Pytam, bo wypowiedź trenera padła w kontekście Jakuba Wrąbla, jego występów w lidze, zwłaszcza tego, co się stało w Łęcznej. 

Tadeusz Pawłowski to do- świadczony trener. Doskonale wiedział, co robi, starając się odsuwać media od Kuby. Po jego debiucie z Cracovią zrobił się straszny raban. Dziś można powiedzieć, że media za szybko zrobiły z młodego chłopaka drugiego Neuera, nakładając na niego dodatkową presję po zaledwie jednym meczu. Zobaczcie, z jakim spokojem interweniował z Cracovią. A przecież kolejne mecze są jeszcze ważniejsze, bo trzeba pokazać pewną regularność formy.

 

(…)

 

Podobno rwał się pan do treningu wcześniej, niż pozwolili lekarze. 

Nawet lekarz rodzinny dmucha na zimne. Najchętniej dałby L4, zalecił czekanie. Wiadomo przecież, że kość musiała się zrosnąć. Palec zespolono blaszkami. Wiele także zależy od charakteru pacjenta. Jestem takim, który chce wrócić jak najszybciej do gry. Już trzy tygodnie temu próbowałem coś łapać na treningach. Oczywiście, jak nie było doktora.

 

Fakt - Flavio musi mieć więcej asyst

 

Flavio Paixao (31 l.) jest najskuteczniejszym piłkarzem w ekstraklasie, ale trenerzy Śląska widzą w nim jeszcze spore rezerwy. Zdaniem Tadeusza Pawłowskiego (62 l.), portugalski skrzydłowy mógłby zaliczać jeszcze więcej asyst.

 

- Wielkie brawa dla Flavio za skuteczność w obecnym sezonie, ale oczekuje, że częściej będzie także zaliczał decydujące podania do kolegów - mówi Faktowi szkoleniowiec WKS. Gwiazdor Śląska prowadzi w klasyfikacji ligowych strzelców z dorobkiem czternastu bramek w 25 meczach. Oprócz tego Flavio zaliczył także dwie asysty. Goniący go snajperzy, jak Paweł Brożek (32 l.), czy Kamil Wilczek (27 l.), wprawdzie strzelili mniej goli, ale częściej udaje im się wypracować sytuacje bramkowe dla kolegów.

Autor: Mateusz Kondrat

Zobacz również