Wydarzenia

Piątkowy przegląd prasy o Śląsku

2015-11-20 09:50:00
2
Zapraszamy na codzienny przegląd prasy. Z dzisiejszych gazet wybraliśmy najciekawsze artykuły dotyczące Śląska Wrocław.

Przegląd Sportowy - Nowy talizman Śląska

 

Mam dobre wspomnienia z Łazienkowskiej. Jako piłkarz nigdy tam  nie przegrałem i jako trener nie mam zamiaru kończyć tej passy - zapowiada przed meczem z Legią Dariusz Sztylka, nowy asystent Tadeusza Pawłowskiego. Wieloletni kapitan Śląska najlepiej pamięta swoją pierwszą wizytę z 2001 roku. Wrocławianie wygrali z Legią po szalonym meczu (4:3). Wtedy strzelił swojego pierwszego gola w ekstraklasie. Łącznie zagrał przeciwko Legii w lidze pięciokrotnie (w tym 4 razy w Warszawie), a Śląsk zdobył trzynaście punktów.

 

- Na dziś Legia ma personalnie najlepszą drużynę w Polsce, ale wolę patrzeć na to kogo mamy my, Śląsk w ostatnich miesiącach stracił liderów, ale wciąż mamy zespół, który dobrze przygotowany wcale nie musi drżeć o wynik - dodaje.

 

Sport - Bartkowiak pacjentem

 

Po meczu z Cracovia (1:4) był na ustach wszystkich wrocławskich kibiców, którzy wręcz żądali, by przeciwko Legii zagrał od pierwszej minuty. Nic z tego. Pomocnik Śląska, Michał Bartkowiak, ma kontuzję kolana, która uniemożliwia jego występ w Warszawie.

 

Bartkowiak przerwę w rozgrywkach ekstraklasy spędził  na Cyprze z reprezentacją Polski juniorów, walczącą w kwalifikacjach do ME. Rozegrał tam tylko jeden mecz, a i to w niepełnym wymiarze. Opuścił boisko w 42, minucie spotkania z Cyprem (3:0). Miał problem z kolanem. Po powrocie do kraju okazało się, że nie ma mowy, by zagrał przeciwko Legii.

 

- Wstępne diagnozy mówią o dwutygodniowej przerwie. Jest jakieś naderwanie przy rzepce. Zaczął się skarżyć na totóe bóle, że nie dopuściliśmy go do treningu - martwi się trener Tadeusz Pawłowski. Dla Bartkowiaka występ przeciwko Legii byłby szczególny. Jako 15-latek przez sześć miesięcy był zawodnikiem akademii tego klubu. - Byłem za młody na mieszkanie tak daleko od domu. Poza tym, miałem częste bóle stawów, bo w Warszawie sporo trenowaliśmy na sztucznej nawierzchni - opowiadał później. - Legia mogła go wykupić z Górnika Wałbrzych, ale nie chciał dłużej być u nas. Szkoda, że te kontuzje tak go „uziemiają", bo potencjalnie to jeden z najlepszych chłopaków w całej Polsce z rocznika 1997. Porównywałbym go tylko do Filipa Jagiełły, Adama Ryczkowskiego i Mateusza Wieteski - ocenia Tomasz Sokołowski, były trener Bartkowiaka w akademii Legii.

 

Gazeta Wyborcza - Dariusz Sztylka szczerze o Śląsku: Piłkarzom brakuje agresji

 

Dariusz Sztylka, wieloletni piłkarz i były kapitan piłkarskiego Śląska, wrócił do wrocławskiego klubu. Od kilku dni jest asystentem trenera Tadeusza Pawłowskiego. 

 

Kiedyś powiedział pan, że zawodowy piłkarz ma wspaniale życie. Po zakończeniu kariery bywa różnie. 

Życie zawodowego sportowca jest ciekawe, interesują się tobą media, kibice. Świetnie się zarabia, a płacą ci nawet za to, że odpoczywasz. O nic nie musisz się martwić, trzeba tylko dbać o siebie, aby być w jak najlepszej formie. Piłkarze powinni to zrozumieć i docenić, bo kiedyś to się kończy. Po zakończeniu kariery sportowca wszystko się zmienia, jest się za wszystko odpowiedzialnym. Niestety, czasem były sportowiec spotyka się z problemami, które trudno jest mu rozwiązać.

 

(…)

 

Jakim trenerem jest Dariusz Sztylka?  

Przede wszystkim wymagającym dużo od siebie. Wiem, że jeszcze bardzo dużo pracy przede mną, dlatego cieszę się, że mam możliwość podglądania warsztatu trenera Tadeusza Pawłowskiego. Sport uczy pokory i to, że ktoś był piłkarzem, nie oznacza, że stanie się dobrym trenerem. Trzeba analizować, pogłębiać swoją wiedzę. Czasy, gdy piłkarza oceniało się po tym, jak wchodzi po schodach, już minęły.

 

(…) 

 

Zna pan już powód złych wyników i słabej formy piłkarzy Śląska?  

Po rozmowie z trenerem Pawłowskim oraz nowym trenerem od przygotowania fizycznego Michałem Polczykiem zmieniliśmy charakter treningów. Teraz ćwiczenia są atrakcyjniejsze. Jest więcej zajęć z piłką, więcej małych gierek, które powodują, że zawodnicy cały czas mają bezpośredni kontakt z przeciwnikiem.  

 

Piłkarze Śląska byli ostatnio krytykowani za brak ambicji, agresji w grze.  

Pod tym kątem analizowaliśmy mecz z Cracovią. Na pewno bardzo brakowało nam pressingu, agresywnego doskoku do przeciwnika. Zawodnicy statycznie stali na boisku, a rywal łatwo strzelał bramki. Mam nadzieję, że przez ostatnie półtora tygodnia udało nam się zmienić nieco mentalność zawodników.

 

Super Express - Nie boję się Legii

 

Z siedmiu meczów z Legią za pana kadencji Śląsk przegrał sześć. Jak przełamać fatalną serię? 

Nie wolno się bać Legii. Nie możemy pojechać do Warszawy ze sraczką w spodniach. Fajnie przepracowaliśmy przerwę na reprezentację i wierzę, że będzie to widać w stolicy.  

 

Ostatni raz wygraliście w lidze dwa miesiące temu z Jagiellonią. Ile razy w tym czasie słyszał pan, że ma zostać zwolniony?  

Ani razu. Już latem zapowiadałem, że to będzie bardzo ciężka jesień. Gra w pucharach to zaszczyt, ale teraz za ten zaszczyt przychodzi nam płacić. Do eliminacji Ligi Europejskiej przystąpiliśmy z marszu, bez urlopów, co dla naszej wąskiej kadry okazało się zabójcze. Ale panujemy nad sytuacją. Kryzys wkrótce minie.

 

Autor: Mateusz Kondrat, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również