Wydarzenia

Pich i Gąska po remisie

2018-12-16 18:05:00
Dwaj pomocnicy Śląska skomentowali remis 1:1 z Koroną Kielce w ostatnim domowym meczu 2018 roku.
Damian Gąska: - Nie zabrakło nam woli walki, to na pewno. Prowadziliśmy zasłużenie i sytuację bardzo skomplikowała nam czerwona kartka. Gdyby nie ona, to grając 11 na 11 sądzę, że dowieźlibyśmy to prowadzenie do końca. Straciliśmy gola po stałym fragmencie gry i mamy tylko remis. Na pewno przebieg meczu mógłby też inny, gdyby nasza druga bramka została uznana. Trzeba wyciągnąć wnioski z tego spotkania, by w ostatnim meczu w Szczecinie dopisać na swoje konto trzy punkty. 

Trener Barylski był z nami od początku sezonu, więc znamy się bardzo dobrze. Rozumiemy się, wiemy, o co mu chodzi w grze. To dobry szkoleniowiec, wie, czego chce, co na boisku ma robić drużyna. Współpraca wygląda dobrze i mam nadzieję, że już w najbliśzym meczu przyniesie nam komplet punktów.


Robert Pich: - Dużo się działo w tym meczu. Gol, nieuznana bramka, czerwona kartka, wyrównanie. Obie drużyny mogły wygrać, ale uważam remis jest sprawiedliwy. Choć oczywiście szkoda, bo pierwszą połowę graliśmy lepiej. W drugiej, po czerwonej kartce, szybko straciliśmy gola na 1:1. Potem byliśmy groźni z kontry i stałych fragmentów. Niestety nic nie wpadało.

Nie brakowało dziś walki. Chcieliśmy wygrać, byliśmy blisko, druga – nieuznana - bramka mogłaby sporo zmienić. Naszym założeniem było zbierać drugie piłki i z tego brały się sytuacje.

Jeśli chodzi o mojego gola, to wiedziałem, że mam wolną przestrzeń. Biegłem sprintem, Arek dobrze wyczekał i dokładnie mi zagrał w odpowiednim momencie. Ze środka nabiegał obrońca, więc miałem więcej miejsca przy lewej nodze. Spróbowałem strzału tą nogą, uderzyłem dobrze i miałem trochę szczęścia, że wpadła pod poprzeczkę.
Autor: Jędrzej Rybak, Tomasz Szozda, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również