Wydarzenia

Pich-paf, Piast padł!

2018-05-12 17:21:00
Śląsk wygrywa w ostatnim meczu na Stadionie Wrocław! WKS pokonał Piasta 3:1 po dwóch golach Picha i jednym Robaka. Wrocławianie kontynuują serię bez porażki, a gliwiczanie osuwają się w tabeli do strefy spadkowej.
Na mecz z Piastem trener Pawłowski przygotował cztery zmiany w porównaniu do wtorkowego spotkania z Pogonią Szczecin (2:0). Narzekających na urazy Augusto i Chrapka zastąpili Rieder i Vacek, powracający do gry Dankowski zajął miejsce Lewandowskiego, a na środku ataku od początku oglądaliśmy nie Piecha, a Robaka. Goście przed tą kolejką mieli tylko punkt przewagi nad strefą spadkową, więc był to dla nich niezwykle istotny mecz w kontekście walki o utrzymanie.
 
Spotkanie lepiej zaczęli wrocławianie, bo już po 6. minutach dwukrotnie kibice WKS-u mogli żałować, że piłka nie znalazła się w siatce. Najpierw po dośrodkowaniu Vacka głową uderzał Celeban, a piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką. Chwilę później Czech uderzył z dystansu, ale również - niestety - niecelnie. Odpowiedź Piasta była bardzo konkretna. Po zamieszaniu w polu karnym Papastopulos trafił bowiem w poprzeczkę.
 
Około 30. minuty na pierwszym planie byli skrzydłowi WKS-u. Najpierw z powodu urazu boisko musiał opuścić bohater ostatnich tygodni - Kosecki. Zastąpił go Łuczak. Chwilę później po podaniu Cholewiaka (nominalnego skrzydłowego, grającego ostatnio na boku obrony) bramkę zdobył Pich. Słowak sprytnie uderzył prawą nogą w długi róg, strzelając 4. gola w sezonie. Jeszcze przed przerwą 19. bramkę dorzucił z kolei Robak, wykorzystując zabójczą kontrę wrocławian i asystę Łuczaka.
 
Po zmianie stron do zdecydowanych ataków ruszyli goście. Ich sytuacja w wirtualnej tabeli była bowiem coraz gorsza, ponieważ Bruk-Bet Termalika najpierw wyrównała, apotem wyszła na prowadzenie w meczu z Arką i przy takich wynikach przeskoczyłaby Piastunki w tabeli. Starania piłkarzy trenera Fornalika przyniosły skutek w 67. min. W polu karnym dobrze odnalazł się Zivec i "wturlał" piłkę do bramki.
 
Do końca spotkania gliwiczanie dążyli do wyrównania i gospodarzom rzadko udawało się przetransportować piłkę pod pole karne Szmatuły. Z atakami rywali radzili sobie jednak albo obrońcy Śląska, albo na posterunku był znów bardzo pewny Słowik. Zamiast drugiej bramki dla Piasta oglądaliśmy za to trzeciego gola WKS-u. Ładnym podaniem w kontrze popisał się Piech, który wypuścił Picha sam na sam z bramkarzem gości. Słowak miał swój dzień i pewnie wykończył akcję, przesądzając o zwycięstwie zielono-biało-czerwonych.
 
Spotkanie z Piastem było dla Śląska ostatnim na własnym boisku w tym sezonie. Na Stadionie Wrocław WKS odniósł 11 zwycięstw i zdobył 39 z możliwych 57 punktów. To jeden z lepszych wyników w całej LOTTO Ekstraklasie. Za tydzień zakończenie sezonu. Trójkolorowi w sobotę o godz. 18 zagrają w Gdyni z Arką.

Śląsk Wrocław - Piast Gliwice 3:1 (2:0)
Bramki:
1:0 - Pich 30'
2:0 - Robak 44
2:1 - Zivec 67'
3:1 - Pich 86'

Śląsk: Słowik - Dankowski, Celeban (K), Tarasovs, Cholewiak - Rieder, Pałaszewski (64. Srnić) - Kosecki (29. Łuczak), Vacek, Pich - Robak (73. Piech)
Piast: Szmatuła - Konczkowski,Sedlar, Czerwiński, Kirkeskov (75. Vassiljev) - Pietrowski, Bukata, Zivec, Badia (54. Mak) - Szczepaniak, Papadopulos

Żółte kartki: Kirkeskov
Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)

Widzów: 8 533
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również