Wydarzenia

Piękne gole dały punkt

2018-11-09 19:53:00
Dwa efektowne gole, ale tylko jeden punkt. Śląsk Wrocław 2:2 zremisował w Zabrzu z Górnikiem. Bramki dla WKS-u zdobywali Chrapek oraz Pich.
Bolesna porażka z Wisłą Płock sprawiła, że na mecz w Zabrzu składzie WKS-u oglądaliśmy dwie zmiany. W środku pola pojawił się Tarasovs (zastąpił Augusto), a na skrzydle w miejsce Cholewiaka wybiegł Łuczak.
 
Mecz w Zabrzu rozpoczął się od nieznacznej przewagi gospodarzy, którzy częściej operowali piłką na połowie rywala. Szczególnie groźny był Wolsztyński, który już w ciągu pierwszych dwudziestu minut trzykrotnie próbował zaskoczyć Słowika. Za każdym razem uderzał jednak niecelnie. Po drugiej stronie straszył Robak, jednak snajper WKS-u też nie mógł wyregulować celownika. 
 
Skoro napastnicy nie mogli trafić, za strzelanie wzięli się więc inni. Najpierw świetną indywidualną akcją zakończoną pięknym strzałem z linii karnego popisał się Chrapek, wyprowadzając Śląsk na prowadzenie. To drugi w sezonie gol środkowego pomocnika. Niestety, radość gości nie trwała długo. Trzy minuty później dobrze wykonany rzut rożny strzałem głową na bramkę wyrównującą zamienił Suarez. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, kapitalnym podaniem Wolsztyński obsłużył Jimeneza, a Hiszpan z zimną krwią wykorzystał nadarzającą się okazję. Do przerwy Górnicy prowadzili 2:1.
 
Na drugą połowę WKS wyszedł z jedną zmianą, bo Łuczaka zastąpił Piech. Oznaczało to zmianę ustawienia z 1-5-5-1 na 1-4-4-2. Górnicy cofnęli się i grę prowadzili zawodnicy trenera Pawłowskiego, którzy coraz mocniej naciskali na rywali. Ich starania przyniosły skutek już po kwadransie drugiej części gry. Na prawym skrzydle dobrze piłkę rozegrali Gąska z Broziem, boczny obrońca zagrał przed pole karne, a tam czyhał już Pich. Słowak świetnym uderzeniem zza pola karnego pokonał Loskę, doprowadzając do remisu.
 
Po stracie gola podrażniony Górnik ruszył do ataku, chcąc odzyskać prowadzenie. Wrocławianie zostawiali im trochę za dużo miejsca w okolicach własnego pola karnego, ale gospodarze nie potrafili tego wykorzystać. Najgroźniejszy strzał oddał Żurkowski, który posłał piłkę nieznacznie nad poprzeczką. Śląsk próbował swoich sił w kontratakach, w których pomóc miał wprowadzony na plac Cholewiak, najszybszy piłkarz LOTTO Ekstraklasy. Po jednym z takich sprawnych ataków blisko gola był Piech. Napastnik zwiódł obrońcę i uderzył z pola karnego, jednak doskonale między słupkami spisał się Loska.
 
Śląsk walczył do końca, jednak wynik już się nie zmienił. W Zabrzu padł taki sam rezultat jak ubiegłorocznym starciu tych drużyn na Górnym Śląsku - 2:2. Teraz przed piłkarzami ekstraklasy przerwa na mecze reprezentacji.


Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 2:2 (2:1)

Bramki:
0:1 - Chrapek 22'
1:1 - Suarez 26'
2:1 - Jimenez 40'
2:2 - Pich 61'

Górnik: Loska - Michalski (46. Ambrosiewicz), Suarez, Bochniewicz, Liszka (79. Wiśniewski) - Zapolnik, Matuszek, Żurkowski, Jimenez - Wolsztyński (75. Nowak), Angulo
Śląsk: Słowik - Broź, Celeban, Golla, Cotra - Tarasovs (83. Radecki), Chrapek - Łuczak (46. Piech), Gąska (75. Cholewiak), Pich - Robak

Żółte kartki: Suarez, Matuszek, Zapolniak, Nowak - Broź, Cotra
Sędzia: Paweł Raczkowski

Widzów: 7 917
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również