Wydarzenia

Pierwszy punkt Śląska

2015-07-26 17:23:00
1
Śląsk Wrocław zremisował na wyjeździe z Pogonią Szczecin 1:1 (0:0). Jedyną bramkę dla ekipy Tadeusza Pawłowskiego zdobył Robert Pich.
Do pierwszego w tym sezonie wyjazdowego spotkania w Ekstraklasie Śląsk przystąpił z kilkoma zmianami w składzie, spowodowanymi trudami rywalizacji na europejskich boiskach. Na bokach obrony pojawili się Kamil Dankowski i Mariusz Pawelec, na pozycji numer dziesięć wystąpił Mateusz Machaj, zaś na środku ataku po raz pierwszy od powrotu od Śląska od pierwszej minuty zagrał Kamil Biliński.
 
Pogoń, podbudowana ubiegłotygodniowym zwycięstwem na boisku mistrza Polski, rozpoczęła potyczkę ze Śląskiem z dużym animuszem. Już w 7 minucie gospodarze mogli prowadzić, ale uderzenie Adama Frączczaka zatrzymało się na poprzeczce. Portowcy w pierwszej połowie stworzyli sobie jeszcze kilka ciekawych okazji, ale za każdym razem górą z tych pojedynków wychodził dobrze interweniujący Mariusz Pawełek.
 
Śląsk również atakował. Dwukrotnie po akcjach wrocławian piłka lądowała nawet w bramce Pogoni, jednak zarówno w przypadku strzału Flavio Paixao, jak i Roberta Picha sędzia odgwizdywał minimalne spalone. Bardzo groźne były też próby gości z dystansu. Dwukrotnie po takich uderzeniach Mateusza Machaja i Roberta Picha bramkarz gospodarzy musiał wykazywać się dużym kunsztem. To wszystko sprawiało, że w Szczecinie oglądaliśmy naprawdę ciekawe spotkanie.
 
Druga połowa rozpoczęła się niemal identycznie jak pierwsza - niemal, bo tym razem gospodarze trafili nie w poprzeczkę bramki Śląska, lecz w słupek, a w rolę niefortunnego strzelca wcielił się tym razem Łukasz Zwoliński. Najlepszy napastnik Pogoni po kilku minutach lepiej nastawił celownik i w trudnej sytuacji, mimo asysty dwóch obrońców, szybkim strzałem wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

Pogoń nadal atakowała, ale i Śląsk nie składał broni. Próby drużyny Tadeusza Pawłowskiego przyniosły efekt w 72 minucie. Prawym skrzydłem popędził wprowadzony w drugiej połowie Jacek Kiełb i odegrał do Kamila Bilińskiego. Napastnik Śląska błyskawicznie podał w głąb pola do Flavio Paixao, który efektowną podcinką zagrał do operującego na granicy spalonego Roberta Picha. Słowacki skrzydłowy urwał się pilnującym go obrońcom, przyjął piłkę klatką piersiową i strzałem obok Dawida Kudły wyrównał stan meczu. To była zasłużona i piękna bramka Śląska!

Po zdobyciu bramki Śląsk chciał pójść za ciosem. Na boisku pojawili się Marcel Gecov i Peter Grajciar, którzy mieli pomóc w postawieniu kropki nad i. Pogoń z kolei wyglądała na zadowoloną z remisu i nie kwapiła się do ataków. Ostatecznie to ciekawe spotkanie zakończyło się podziałem punktów, a tym samym Śląsk zdobył pierwszy punkt w tym sezonie Ekstraklasy. 
 
Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)
Bramki: Zwoliński 58 - Pich 72

Pogoń: Kudła - Frączczak, Fojut, Czerwiński, Nunes, Danielak, Murawski, Matras, Małecki (64 Przybecki), Lewandowski (46 Murayama), Zwoliński 
Śląsk:
Pawełek - Dankowski (74 Gecov), Celeban, Kokoszka, Pawelec - Hateley, Hołota - Pich (75 Grajciar), Machaj (56 Kiełb), Flavio - Biliński

Sędziował:
Szymon Marciniak (Płock)
Żółte kartki: Danielak - Machaj
Widzów: 8658
 
Autor: Michał Mazur

Zobacz również