Wydarzenia

Piłkarze Śląska po zwycięstwie nad Widzewem

2014-09-23 22:42:40
Po meczu w 1/16 finału Pucharu Polski o podsumowanie meczu poprosiliśmy zawodników Śląska Wrocław. Wypowiedzi udzielili nam Rafał Grodzicki i Flavio Paixao.

Rafał Grodzicki: Piłkarze Widzewa nie mieli nic do stracenia, atakowali bardzo ambitnie, całym zespołem. To jednak dla nas żadne tłumaczenie. Od początku powinniśmy byli narzucić swój styl gry i dominować. Tak naprawdę chcieliśmy na samym początku ustawić sobie mecz i szkoda, że to się nie udało. Musieliśmy do 90 minuty zachować czujność i utrzymywać wynik. Stworzyliśmy sobie kilka bardzo dobrych sytuacji i szkoda, że ich nie wykorzystaliśmy. Najważniejsze jest jednak to, że awansowaliśmy do kolejnej rundy. Przeciwnikom na pewno nie brakowało ambicji, miałem kilka ostrych starć z zawodnikami rywali. Trzy razy byłem faulowany bez piłki, co wydaje mi się, że jednak było pewnym nadużyciem. Taki jest jednak los obrońców. Czasami ktoś nas fauluje, ale w większości przypadków to my jesteśmy górą. Dobrze dla nas, że w następnych rundach czekają na nas bardziej wymagający przeciwnicy. Dziś graliśmy z drużyną, która występuje o jedną klasę rozgrywkową niżej i to być może nas trochę uśpiło. Jeśli w następnym meczu trafimy na Lechię to myślę, że może nam być łatwiej, bo to przeciwnik z tej samej półki co my. 

 

Flavio Paixao: To był dla nas ciężki mecz. Wiedzieliśmy, że może to tak wyglądać. Na szczęście wygraliśmy 2:1 i najważniejsze, że przechodzimy do kolejnej rundy. Chcieliśmy ten mecz rozstrzygnąć w ciągu 90 minut i na szczęście się nam to udało. Świetnie, że znowu udało mi się strzelić gola, piątego w ostatnim czasie. Bardzo dobrze się czułem w przeciągu tych kilku tygodni i pozostaje cieszyć się z tego jaką prezentuję formę i jaką formę prezentuje cała nasza drużyna. Bardzo dobrze czuję się grając na skrzydle i daje to efekty. Teraz wracamy do Wrocławia i nie zastanawiam się nad tym, co będzie w kolejnych rundach Pucharu Polski. Myślę już tylko o następnym meczu w lidze i będę się w nim starał znowu trafić do siatki rywali.

Autor: Mateusz Kondrat, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również