Wydarzenia

Piłkarze Śląska Wrocław po wygranym sparingu

2014-09-06 18:55:21
Po spotkaniu towarzyskim z MKS-em Oława o wypowiedzi poprosiliśmy graczy Śląska Wrocław. Przed naszymi mikrofonami stanęli Tadeusz Socha, Waldemar Gancarczyk i Karol Angielski.
Tadeusz Socha: Naszą grę można naprawdę dobrze ocenić. Zespół z Oławy zawsze dobrze czuje się na swoim boisku. Pamiętam, że grałem tu niedawno z drużyną rezerw i wtedy wywieźliśmy stąd zaledwie remis 1:1. Także Oława nie jest łatwym terenem i tym bardziej cieszy zwycięstwo i to, że kilka tych bramek udało się nam strzelić. Bardzo dziękuję trenerom za szansę w dzisiejszym meczu i przede wszystkim szkoleniowcom II zespołu, Piotrowi Jawnemu i Waldemarowi Grzance za te dwa miesiące, które z nimi spędziłem. Byłem z nimi na obozie i to przede wszystkim im zawdzięczam to, że znowu jestem w pierwszej drużynie. Z końcem roku kończy się mój kontrakt, ale nie ma na razie co się nad tym rozwodzić. Na razie jest jak jest i zobaczymy co stanie się w mojej sytuacji. Czekam na szansę na zaprezentowanie się w barwach pierwszego zespołu i tylko to mnie w tej chwili zajmuje.

Waldemar Gancarczyk: Fajnie było wrócić na oławskie boiska. W końcu w Oławie się wychowałem, tutaj stawiałem pierwsze piłkarskie kroki i parę meczów zagrałem. Także sentyment pozostał. Cieszę się, że miałem szansę tutaj powrócić i zagrać przed miejscową publicznością, choć już w barwach Śląska. Mimo że był to mecz towarzyski, my traktowaliśmy go jak każde inne spotkanie o punkty. Trener kazał grać swoje, a my staraliśmy się dać z siebie wszystko. Dodatkową motywacją był fakt, że był to mecz charytatywny. Chcieliśmy zrobić jak najlepsze show i myślę, że się to udało.
 
Karol Angielski: Przyjechaliśmy tu z nastawieniem, by wygrać. Dla nas to był mecz jak każdy inny. Zwyciężyliśmy 6:1, ale powinniśmy wygrać więcej. Niestety, nie wykorzystaliśmy wielu okazji, które sami stworzyliśmy. Cieszę się, że udało mi się dołożyć cegiełkę do wyniku, zwłaszcza, że była to moja pierwsza bramka w barwach Śląska. Wiedziałem, że w dzisiejszym meczu zagram. Trener przed spotkaniem przedstawił obie jedenastki i powiedział, jakie będą zmiany. Jesteśmy zadowoleni, cieszy także fakt, że mogliśmy swoją grą pomóc chorej osobie. Teraz przygotowujemy się do spotkania z Legią. Treningi w trakcie tej przerwy między ligowymi meczami są trochę intensywniejsze, są na większym obciążeniu, ale to jest wskazane, żeby trochę dołożyć, żebyśmy nie wyszli z formy. Wierzę, że to zaprocentuje w Warszawie.
 
Autor: Mateusz Kondrat, Kamila Szutenbach

Zobacz również