Wydarzenia

"Po każdej grze czuję, że jest lepiej"

2018-01-25 08:50:00
- Nie ukrywam, że do pełnej formy jeszcze trochę brakuje. Przy niektórych ćwiczeniach gdzieś w głowie pojawiają się myśli o urazie. Trzeba to przełamać. Ale tutaj, na naturalnej murawie, mogę pracować na sto procent i po każdej grze czuję, że jest lepiej - mówi Kamil Dankowski, robiący wszystko, by jak najlepiej przygotować się do rundy wiosennej.
Powrót do treningów po wielomiesięcznej kontuzji zawsze jest bardzo ważnym, ale i trudnym sprawdzianem dla piłkarza. W karierze Kamila Dankowskiego właśnie przychodzi ten moment. Od zerwania więzadeł krzyżowych minęło już pół roku, bo tego poważnego urazu zawodnik Śląska doznał podczas... przedsezonowego obozu przygotowawczego w ośrodku BoniFaCio. Do pełni treningów "Danek" wraca z kolei na obozy przygotowawcze przed rundą wiosennę. Po zgrupowaniu w Trzebnicy, na Cyprze powinno już mu pójść „z górki”. Choć treningi w Ayia Napie od początku są wymagające. – Za nami solidne wejście w treningi na Cyprze. Na początek dość mocne bieganie, żeby się "przepalić". Później ćwiczyliśmy różne schematy gry. Pogoda dopisuje, mamy naturalne boisko w bardzo dobrym stanie, komfortowy hotel - nic, tylko pracować i jak najlepiej się przygotować – mówi Dankowski.

Kamil ma za sobą już kilka obozów przygotowawczych i nie jest mu obca ciężka praca. Ale przy powrocie po poważnym urazie każdy detal ma znaczenie. Ważnym elementem jest naturalna murawa, do której piłkarze WKS-u tęsknili podczas przygotowań w Trzebnicy. -  Już tam trenowałem mocno, tylko odpuszczałem gry na sztucznej murawie. Tutaj, na naturalnej trawie, mogę pracować na sto procent, by dojść do najlepszej formy. Nie ukrywam, że na razie trochę brakuje, ale tak musi być po długiej kontuzji. Przy zwrotach, zmianach kierunków, gdzieś w głowie jeszcze jest myśl o urazie. Trzeba to przełamać, ale ja po każdej grze czuję, że jest lepiej – przyznaje 21 latek. Pierwszą okazję do gry w meczu, na razie sparingowym, Kamil może mieć w niedzielę, 28 stycznia. Wtedy to Śląsk rozegra sparing z Mladą Boleslav.


- Widać po Kamilu, że czuje się lepiej, zaczął się uśmiechać. Ostrożnie trenował w Trzebnicy, obawiając się sztucznej nawierzchni, bo to coś bardzo niedobrego trenować na takiej murawie po poważnej kontuzji. Tutaj jest wszystko ok, nabiera pewności siebie, zapomina o kontuzji i wraca do jak najwyższej formy - mówi Jan Urban, opiekun zielono-biało-czerwonych.

- Bardzo się cieszę, że mamy tutaj boisko w tak dobrym stanie, a dodatkowym plusem jest, że możemy się na nie dostać na piechotę, wystarczy praktycznie przejść przez ulicę. To atut, w końcu boisko jest dla nas najważniejsze, bo przyjechaliśmy tu ciężko trenować, a nie odpoczywać – zapowiada boczny obrońca. Świetne warunki, zawziętość samego zawodnika i coraz lepsza forma fizyczna pozwalają mieć nadzieję, że spełni się życzenie młodego piłkarza Trójkolorowych, który kończy: To mój pierwszy raz, gdy jestem na Cyprze. Mam nadzieję, że będę miło wspominał ten pobyt!
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również