Wydarzenia

Poniedziałkowa prasa o Śląsku

2015-12-14 09:30:00
Zapraszamy na tradycyjny poranny przegląd prasy. Z dzisiejszych gazet wybraliśmy najciekawsze informacje i artykuły dotyczące Śląska Wrocław.

Gazeta Wrocławska - Przemiany jeszcze nie ma, ale było trochę lepiej

 

- Jestem zadowolony z tego spotkania - z postawy zawodników, ich zaangażowania i walki - mówił po meczu z Górnikiem Łęczna Romuald Szukiełowicz, dla którego ten pojedynek byl powrotem na ławkę trenerską WKS-u. Przypomnijmy, że zastąpił na tym stanowisku Tadeusza Pawłowskiego. Były trener spotkanie oglądał z poziomu trybun. (…)

 

- No i bardzo dobrze, bo Tadziu to wielka osobowość.  Na mnie to nie wpływa deprymująco. To, że chłopcy grali po ziemi, to też w dużej mierze jego zasługa - przyznał Romuald Szukiełowicz, no i musimy przyznać, że z tej kłopotliwej sytuacji wybrnął bardzo dobrze i z gracją.  W Śląsku może nie było dużo więcej piłkarskiej jakości, ale nieco więcej walki i zaangażowania. Zresztą już po kwadransie wrocławianie załapali dwie żółte kartki i przez moment baliśmy się nawet, że nie dotrwają do końca w komplecie. W ostatnich minutach zaimponowała nam też sytuacja, gdy po faulu na Jakubie Wrąblu wszyscy - jak jeden mąż - ruszyli agresywnie do rywala, który go poturbował. Szukiełowiczowi też to się podobało.

 

Sport - Zmiana kursu

 

Romuald Szukiełowicz nigdy nie był, nie jest i nie będzie czarodziejem, który potrafi z piasku ukręcić bicz. Śląsk oczywiście nie mógł przegrywać w nieskończoność, ale czarna seria mogła trwać jeszcze przez kilka kolejek. Nowy trener zrobił dwie zdawałoby się banalne wydawałoby się rzeczy – przywrócił zawodnikom wiarę we własne umiejętności i zaszczepił w nich ducha walki. To w zupełności wystarczyło, by Śląsk pokonał (…) przeżywającego kryzys Górnika Łęczna.

 

Gazeta Wyborcza - Przebudzenie Śląska

 

Śląsk po zwycięstwie 2:1 nad Górnikiem Łęczna przesunął się na przedostatnie miejsce w tabeli. Sami piłkarze mówią, że nie ma nic gorszego niż przerwa świąteczna spędzana z poczuciem klęski i świadomością, że właśnie trwa jedna z najgorszych serii w karierze, a ich klub przerwę między rundami spędzi na dnie tabeli.  Piątkowy mecz z Górnikiem Łęczna był arcyważny nie tylko dlatego, że była to szansa na korzystny wynik, ale okazj a do odbudowania atmosfery w szatni, bo do końca roku pozostały już tylko dwa spotkania: z Zawiszą w Pucharze Polski i Podbeskidziem w lidze. (…)

 

Śląsk w końcu pokazał waleczny charakter. Zaangażowaniem i agresją wykazali się nawet ci piłkarze, którzy ostatnio fizycznych pojedynków raczej unikali, np. Flavio Paixao czy Tom Hateley. Dla lubiącego twardą grę trenera Szukiełowicza jednym z najważniej szych momentów w meczu z pewnością była sytuacja z ostatnich minut spotkania, gdy gracz Górnika Bartosz Śpiączka złośliwie sfaulował interweniującego w powietrzu Jakuba Wrąbla, choć szans na udaną akcję nie miał prawie wcale. Wokół faulowanego młodego golkipera Śląska szybko zebrała się niemal cała wrocławska drużyna i wywiązała się krótka przepychanka między obiema ekipami. Dla Szukiełowicza to była równie dobra informacja jak zdobycie bramki, bowiem nowy trener już na pierwszej konferencji prasowej zapowiedział, że drużyna Śląska ma być przede wszystkim waleczna i agresywna, a zawodnicy za klub i kolegów muszą na boisku umierać.

 

Fakt - Zagrali jak z nut!

 

Trzy, cztery podania na połowie rywala, w większości z pierwszej piłki - już zapomnieliśmy, że zawodnicy Śląska w ogóle tak potrafią grać. A jednak! Akcje bramkowe wrocławian z wygranego 2:1 meczu z Łęczną przypominały Śląsk... z najlepszych czasów trenera Tadeusza Pawłowskiego (62 l.).  „Tedi" zawsze zwracał uwagę, że szczególnie gra kombinacyjna Flavio Paixao (31 l.) z Kamilem Bilińskim (27 l.) może przynieść Śląskowi wiele bramek. Problem w tym, że piłkarze pod jego kierownictwem od dawna nie potrafili tego przełożyć na boisko. Jaki klucz znalazł do tych głów Romuald Szukiełowicz (66 l.) - pozostanie pewnie jego tajemnicą. 

 

Z Łęczną ci dwaj współpracowali doskonale. - To jest zasługa Tadka Pawłowskiego. On kazał tej drużynie grać piłką tak długo, że chłopaki pewne schematy mają wypracowane. Tylko że w tym meczu robili to szybciej. Kamil strzelił gola po pięknej akcji. Szkoda, że nie trafił też w drugiej połowie po podaniu piętą Flavio. W tej sytuacji wystarczyła podcinka nad bramkarzem, żebyśmy prowadzili 3:1- mówi „Szukieł".

 

Fakt - Szlachetna akcja Śląska

 

Śląsk wziął udział w akcji „Szlachetna Paczka”. Delegacja pod kierownictwem kapitana drużyny Mariusza Pawełka (34 l.) napełniła świątecznymi zakupami cztery duże wózki. Wszystkie te podarunki zostały elegancko zapakowane, a w sobotę dostarczone przez zawodników do potrzebującej rodziny z Wołowa. „Szlachetna Paczka: to cykliczny projekt, przygotowywane we współpracy z wolontariuszami.

Autor: Mateusz Kondrat, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również