Wydarzenia

Potwierdzić siłę

2018-07-27 16:00:00
Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego mają za sobą udaną inaugurację nowego sezonu. Przed własną publicznością pewnie pokonali Cracovię 3:1 (1:1). Dziś mają okazję, by pójść za ciosem i również na wyjeździe zapisać na swoim koncie trzy punkty. O godz. 18 Śląsk zmierzy się w Gdańsku z Lechią.
Rywale WKS-u w 1. kolejce także odnieśli zwycięstwo. W Białymstoku byli nieznacznie lepsi od Jagiellonii, z którą wygrali 1:0 po bramce Flavio Paixao. Obie drużyny, co tu dużo mówić, nie prezentowały futbolu przyjemnego dla oka. Na boisku nie brakowało walki (7 żółtych i 2 czerwone kartki), a kluczem do sukcesu okazała się konsekwentna gra w obronie. 
 
Takiego stylu gdańszczan w dzisiejszym spotkaniu spodziewa się też Tadeusz Pawłowski. - Lechia to zupełnie inny zespół niż w zeszłym sezonie. Na pewno nie będzie tak ładnie grać do przodu, jak w poprzednich latach. Jest to już bardziej „produkt” trenera Stokowca, który zdecydowanie poprawił grę w defensywie – mówił szkoleniowiec Trójkolorowych na przedmeczowej konferencji prasowej. 
 
W ostatnich dniach doniesienia z obozu Lechii zdominowane zostały przez jednego piłkarza. Byliśmy wręcz świadkami debaty nad wysokością kary dla Sławomira Peszki za brutalny faul na Arvydasie Novikovasie. Ostatecznie skrzydłowy został  zdyskwalifikowany na trzy miesiące. Ponadto zapłaci też wysoką grzywnę.  
 
Jak poważna może to być strata dla Lechii?  - Jest to trudny moment dla mnie jako trenera i dla drużyny, bo straciliśmy dobrego zawodnika. Zespół został osłabiony i nad tym ubolewam, ale musimy zająć się sprawami bieżącymi oraz tematami, na które mamy wpływ – podkreślał szkoleniowiec biało-zielonych Piotr Stokowiec.
 
Poprzednie trzy ligowe starcia ze Śląskiem w Gdańsku gospodarze rozstrzygali na swoją korzyść. Graczy WKS-u z pewnością stać jednak na to, by odwrócić kartę. Ubiegły sezon pokazał, że bez regularnego punktowania na wyjazdach nie uda się nawiązać walki z czołówką. A ambicje we Wrocławiu są przecież niemałe. Pierwszy gwizdek zabrzmi na Stadionie Energa Gdańsk już dziś o godz. 18. 
 
Autor: Biuro Prasowe, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również