Wydarzenia

Przegląd poniedziałkowych artykułów o Śląsku

2015-07-20 09:35:00
1
Zapraszamy na poranny, tradycyjny przegląd prasy o Śląsku Wrocław. Z dzisiejszych gazet wybraliśmy najciekawsze informacje dotyczące naszej drużyny.

Przegląd Sportowy - Legioniści pokazali moc we Wrocławiu

 

Legioniści mogą odetchnąć. W czwartek wygrali z Rumunami w eliminacjach Ligi Europy (1:0 z FC Botosani), a wczoraj udzielili lekcji futbolu Śląskowi. Kapitalny mecz rozegrał Dominik Furman, który miał wielki udział przy trzech golach. Zagrał tak jak za swoich najlepszych czasów przy Łazienkowskiej. Kiedy prowadzony przez Tadeusza Pawłowskiego Śląsk gra z Legią Henninga Berga, musi być ciekawie. I tym razem tradycji stało się zadość, choć przed spotkaniem byliśmy pełni obaw o poziom meczu przebiegającego pod modnym hasłem: „Rotujemy!"  

 

Nie ma co czarować, że dla obu drużyn takie spotkanie to niesłychanie prestiżowa potyczka o bezcenne ligowe punkty. Ale nie w takich okolicznościach. Wczoraj było to przede wszystkim istotne przetarcie przed czwartkowymi rewanżami w kwalifikacjach LE. Za mistrza ratowania składem (choć mając na uwadze ligowe losy Legii z poprzedniego sezonu jest to cokolwiek złośliwe określenie) uchodzi Berg, ale i Pawłowski uznał, że trzeba dać odpocząć paru ważnym piłkarzom. Zasada nie dotyczyła bloku obronnego, z ofensywnych piłkarzy na ławce usiedli Tom Hateley, Peter Grajciar i Robert Pich, którego na skrzydle zastąpił Krzysztof Ostrowski. Legia odważyła się zagrać dwoma napastnikami - Nemanją Nikoliciem i Aleksandarem Prijoviciem. Niby odważnie, ale przecież tylko na ławce mecz zaczęli Ondrej Duda i Michał Kucharczyk. Eksperymenty Berga miały jednak sens.

 

Występ na dwóch napastników opłacił się Legii, bo dobrze wyszkoleni technicznie i ruchliwi piłkarze robili dużo bałaganu w obronie Śląska. Goście chętniej nacierali prawym skrzydłem, gdzie dobrze się czuł Michał Żyro, wspierany przez Bartosza Bereszyńskiego. Z kolei Śląsk do ataków upodobał sobie drugą flankę. Głównie za sprawą Pawła Zielińskiego, który nie żałował sił i co rusz zapędzał się pod linię końcową boiska. To on solidnie' zapracował na pierwszego gola. Idealnie dograł piłkę w pole karne, gdzie wyskoczył do niej Flavio Paixao. Portugalczyk miał trochę swobody, więc bezlitośnie wykorzystał okazję.

 

Super Express - Legia rzuciła Śląsk na kolana

 

Po rozczarowującej końcówce poprzedniego sezonu podopieczni Henninga Berga (46 l.) rozpoczęli ligowe rozgrywki z głodem zwycięstwa. W wyjazdowym meczu ze Śląskiem Wrocław Legia Warszawa dała prawdziwy pokaz skutecznego futbolu i pewnie zwyciężyła 4:1.  W ostatnim czasie spotkania tych dwóch drużyn zwykle bywały bardzo zacięte. Tym razem tak było tylko w pierwszej połowie. Pierwsze groźne sytuacje tworzyli piłkarze ze stolicy, ale w 28. minucie to Śląsk objął prowadzenie, gdy niepilnowany Flavio Paixao (31 l.) doskonale wykorzystał dośrodkowanie Zielińskiego i pięknym strzałem głową pokonał Kuciaka.  

 

Wtedy po raz pierwszy błysnął bohater spotkania Dominik Furman (23 l.), który w 33. minucie został sfaulowany przed polem karnym i postanowił osobiście wymierzyć rywalom karę, strzelając fantastyczną bramkę z rzutu wolnego. Legia mogła zdobyć kolejnego gola jeszcze przed przerwą, ale Tomasz Jodłowiec (30 l.) spudłował w kapitalnej sytuacji.  W drugiej połowie znów miał świetną okazję i tym razem już się nie pomylił. Po jego „główce" było 2:1 dla gości, dośrodkowywał z rzutu rożnego Furman.  Dominik wypracował także trzeciego gola dla Legii. W 71. minucie „Furmi" przeprowadził rajd przez pół boiska i wyłożył piłkę Nemanji Nikoliciowi (28 l.), który strzałem z 15 metrów pokonał Pawełka. Mecz był już właściwie wygrany, ale węgierski napastnik tak się rozochocił, że w 90. minucie ustalił wynik na 4:1 po uderzeniu głową z podania Jodłowca.

Autor: Mateusz Kondrat, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również