Wydarzenia

Przezimować z optymizmem

2018-12-20 09:00:00
Zespół trenera Brylskiego rundę jesienną zakończy meczem z Pogonią w Szczecinie. Dla Śląska zwycięstwo jest szansą na odskoczenie od strefy spadkowej.
Wrocławianie do Szczecina pojechali w dość okrojonej kadrze. Z powodu nadmiaru żółtych kartek pauzują Michał Chrapek i Mateusz Radecki, ponadto w ostatnim meczu z Koroną Kielce czerwoną kartkę zobaczył Djordje Cotra, a z kolei Piotr Celeban i Mateusz Cholewiak są kontuzjowani. - Na mecz z Pogonią nie pojedzie kilku ważnych graczy, ale stanowimy zespół ludzi. Nie mam zamiaru utyskiwać, że ktoś wypadł i kogoś z nami nie będzie. To banał, ale w piłce tak jest – problem jednego zawodnika jest szansą dla drugiego - komentuje sytuację kadrową swojego zespołu Paweł Barylski.
 
Śląsk przed rozegraniem ostatniego meczu w 2018 roku z dorobkiem 18 punktów zajmuje 14. miejsce w Lotto Ekstraklasie. Do Pogoni traci 10 oczek, ale to nie oznacza, że stoi na straconej pozycji, co podkreślał na przedmeczowej konferencji Marcin Robak. - Nie jesteśmy gorszą drużyną niż Pogoń. Jedziemy do Szczecina po 3 punkty, a wygrywając, będziemy mogli z lepszym uśmiechem jechać na święta, dlatego zrobimy wszystko, by choć troszkę kibicom poprawić nastroje. Koncentrujemy się jak możemy i wierzę, że zwyciężymy - mówi napastnik Trójkolorowych.
 
Pogoń Szczecin przed własną publicznością gra bardzo dobrze. Przed przystąpieniem do dzisiejszego spotkania notuje serię sześciu wygranych meczów z rzędu u siebie. Portowcy jednak również mają problemy kadrowe. Trener Kosta Runjaic będzie musiał sobie radzić między innymi bez Tomasza Hołoty, Jarosława Fojuta, Michała Żyry, czy Adama Buksy. Granatowo-bordowi do spotkania podchodzą w zupełnie odmiennych nastrojach. Ich celem to przede wszystkim umocnienie pozycji w pierwszej ósemce.
 
We wszystkich meczach między Pogonią a Śląskiem w Szczecinie padały bramki. Jak będzie tym razem? Początek spotkania o godz. 18!
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również