Wydarzenia

Pucharowy talizman

2021-05-20 14:40:00
Waldemar Sobota w Śląsku = WKS w europejskich pucharach. Czwarty sezon pomocnika w trójkolorowych barwach zakończył się czwartym awansem klubu do rozgrywek europejskich.
"Dzień dobry Wrocławiu, wróciłem" - tymi słowami Waldemar Sobota przywitał się z kibicami po powrocie do WKS-u przed rozpoczęciem sezonu 2020/21. Pomocnik wrócił do Śląska po siedmiu latach. - Ten klub ma duże ambicje i ja też przychodzę z dużymi ambicjami. Piąte miejsce w poprzednim sezonie nie było tym wymarzonym i chcielibyśmy powalczyć o coś więcej w kolejnych latach - mówił Waldek w dniu oficjalnej prezentacji.
 
Jak się okazało - nie były to słowa rzucane na wiatr. Wrocławska drużyna od początku sezonu plasowała się w czołówce i liczyła się w walce o najwyższe lokaty. Ostatecznie - po niezwykle wyrównanej rywalizacji i ogromnych emocjach do ostatnich sekund - Śląsk zakończył sezon na 4. miejscu i zagwarantował sobie udział w eliminacjach UEFA Conference League. Tuż za wrocławianami uplasowały się Warta Poznań, Piast Gliwice, Lechia Gdańsk i Zagłębie Lubin.

 
Dla Soboty to czwarty awans do europejskich pucharów w czwartym sezonie rozegranym dla wrocławskiego klubu. Pomocnik pojawił się w Śląsku w 2010 roku, a od jego przyjścia zespół zajmował kolejno 2, 1 i 3 miejsce w Ekstraklasie. Na kolejną możliwość gry w Europie kibice Trójkolorowych czekali do 2015 roku, kiedy po 4. pozycji na koniec rozgrywek 2014/15 WKS wystąpił w eliminacjach Ligi Europy. Była to jedyna pucharowa przygoda wrocławian w XXI wieku bez udziału Waldemara Soboty.
 
- Mega wiadomość dla kibiców i dla nas samych, że jesteśmy w pucharach. Tak się składa, że kolejny raz, gdy ja tu jestem. Bardzo mnie to cieszy, bo jako cała drużyna wykonaliśmy kawał pracy. Nie zawsze było łatwo  - i dla zespołu, i dla mnie osobiście. Były trudne chwile, kiedy "nie żarło", nie wygrywaliśmy. Na koniec mamy jednak puchary, mogło być trochę lepiej, ale będziemy o to walczyć w następnym sezonie - powiedział Sobota po ostatnim meczu rozgrywek 2021/22. Oby i tym razem jego słowa zmieniły się w rzeczywistość...
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również