Wydarzenia

Punkty stracone w końcówce

2021-11-05 22:20:00
Śląsk Wrocław zremisował z Jagiellonią Białystok 2:2 w spotkaniu 14. kolejki PKO Ekstraklasy. Bramki dla WKS-u zdobyli Erik Exposito i Adrian Łyszczarz. Hiszpan zdobył swojego dziewiątego gola w tym sezonie i zostając samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców ligi.
W porównaniu z poprzednim meczem, przegranym w Niecieczy 3:4, trener Śląska Jacek Magiera dokonał dwóch zmian w wyjściowym składzie. Tym razem szansę gry w wyjściowej jedenastce otrzymali m.in. Victor Garcia i Rafał Makowski.
 
Pierwsze minuty były dość wyrównane, a gra toczyła się głównie w środkowej części boiska, choć to białostoczanie częściej stwarzali sobie groźniejsze sytuacje do zdobycia gola. Najgoręcej pod wrocławską bramką było w pierwszym kwadransie - w 13. minucie Tomas Prikryl ograł na prawym skrzydle Diogo Verdascę i dośrodkował w pole karne, ale napastnika Jagiellonii w ostatniej chwili ubiegł Michał Szromnik.
 
W pierwszej połowie Śląsk nie stracił bramki, za to "stracił" jednego z podstawowych zawodników, bowiem po brutalnym faulu byłego piłkarza WKS-u, Israela Puerto, z boiska zejść musiał kontuzjowany Mateusz Praszelik. W jego miejsce pojawił się Marcel Zylla.
 
Śląsk w ataku opierał się tradycyjnie na Eriku Exposito i to właśnie Hiszpan miał dwie znakomite okazje do zdobycia gola. Najpierw jego uderzenie z rzutu wolnego z największym trudem obronił Xavier Dziekoński, ale przy drugiej próbie był już bezradny. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Exposito zamknął dośrodkowanie Krzysztofa Mączyńskiego i zdobył swojego dziewiątego gola w rozgrywkach, zostając tym samym samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców.
 
Po zmianie stron przyjezdni ruszyli do zdecydowanych ataków, a na efekty nie trzeba było długo czekać. W 52. minucie bramkarz Śląska, Michał Szromnik, najpierw poradził sobie z kąśliwym uderzeniem Tarasa Romańczuka, ale kilka chwil później musiał skapitulować po potężnym strzale z dystansu Tomasa Prikryla.
 
Jagiellonia wyrównała i wcale jej ten remis nie zadowalał. Białostoczanie mieli bardzo dobry fragment gry, w którym dość często gościli w polu karnym WKS-u, jednak kolejne bramki dla Jagi nie padły. Śląsk też miał sporo szczęścia, bo w 75. minucie wrocławską defensywę uratował słupek.
 
Dużo ożywienia do ofensywy Śląska wniósł wprowadzony w 67. minucie Adrian Łyszczarz. Pomocnik już w poprzednim meczu zasłużył na miano "super rezerwowego", kiedy zdołał strzelić dwa gole, a w meczu z Jagiellonią również wpisał się na listę strzelców. W pole karne z lewego strony zagrał Marcel Zylla, a Łyszczarz skierował piłkę do bramki głową.
 
Ostatnie słowo należało jednak to gości. W doliczonym czasie gry Jagiellonia przeprowadziła kontratak, po którym gola zdobył Jesus Imaz, doprowadzając tym samym do wyrównania. A niedługo potem sędzia Jarosław Przybył zakończył spotkanie.

Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 2:2 (1:0)

Bramki:
1:0 Erik Exposito 45'
1:1 Tomas Prikryl 54'
2:1 Adrian Łyszczarz 82'
2:2 Jesus Imaz 90'

Śląsk: Szromnik - Lewkot, Golla, Verdasca, Janasik, Mączyński, Makowski (67' Schwarz), Garcia, Pich (67' Łyszczarz), Praszelik (32' Zylla), Exposito.
Jagiellonia: Dziekoński - Prikryl, Kwiecień, Puerto, Tiru (45' Pazdan), Nastić, Romańczuk, Pospisil, Imaz, Bida (76' Tabiś), Żyro (76' Trubeha).

Żółte kartki: Golla oraz Puerto, Kwiecień, Bida.
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Autor: Paweł Prochowski, Fot. Adriana Ficek

Zobacz również