Wydarzenia

Rollercoaster w Sosnowcu

2018-08-27 20:16:00
Mnóstwo emocji, zmian wyników, czerwona kartka i ostatecznie remis 3:3. W Sosnowcu Śląsk prowadził 2:0, by przegrywać 2:3, a potem - grając w "10" - uratować punkt golem z rzutu karnego w doliczonym czasie gry.
Wracający po kontuzji Augusto w miejsce Radeckiego oraz Robak za Piecha - na takie zmiany w składzie zdecydował się trener Pawłowski po bezbramkowym remisie z Pogonią Szczecin. W Sosnowcu WKS miał powalczyć o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. W dwóch poprzednich spotkaniach wrocławianie wywieźli jeden punkt zdobyty w Gdańsku. W Kielcach lepsza okazała się bowiem Korona. Beniaminek z Sosnowca z kolei u siebie najpierw uległ Piastowi Gliwice, a potem efektownie rozprawił się z Pogonią Szczecin (3:0). Początek poniedziałkowego starcia wskazywał, jakoby sosnowiczanie kolejny raz mieli dużą chrapkę na trzy punkty. Lepiej operowali piłką, szybciej przedostając się pod pole karne WKS-u. Jak się okazało - tylko do czasu...
 
Brak goli z akcji - tak brzmiał jeden z najczęstszych zarzutów do gry Śląska po pierwszych pięciu meczach sezonu. W 11. min piłkarze WKS-u pokazali, że w ten sposób też potrafią znaleźć drogę do siatki. I to jak! Dankowski z pierwszej piłki do Augusto, ten momentalnie piętą do Picha, Słowak bez namysłu do Chrapka, rozgrywający przerzuca piłkę nad defensorami, do futbolówki dopada Pich, zagrywa przed bramkę, a tam Robak bez problemu trafia do siatki, otwierając wynik meczu. To najpiękniejsza akcja WKS-u w obecnych rozgrywkach, a i jedna z najładniejszych bramek tego sezonu LOTTO Ekstraklasy w ogóle.
 
Zagłębie po straconej bramce nieco przygasło, ale nie straciło wiary w pozytywny rezultat. Ze strzałami gospodarzy dobrze radził sobie jednak Słowik. Na szczególną uwagę zasługuje interwencja z 21. min, kiedy to w pojedynku sam na sam kilka metrów przed bramką zatrzymał strzał Pawłowskiego. Trzeba jednak dodać, że bramkarz sam wcześniej nie zachował się najlepiej i mógł nie dopuścić do tak groźnej sytuacji. Gdy do ataku zabrał się WKS, na efekty nie trzeba było długo czekać. Pałaszewski rozciągnął akcję do Dankowskiego, ten zagrał w pole karne, a dośrodkowanie zamknął dobrze ustawiony Farshad. Irańczyk zachował zimną krew, sugestywnym zwodem oszukał obrońcę i bramkarza, po czym dokładnym uderzeniem prawą nogą podwyższył prowadzenie Śląska. To pierwszy gol tego piłkarza w Śląsku i pierwszy gracza z Iranu w historii polskiej ekstraklasy.

O ile pierwszą połowę piłkarze i kibice WKS-u kończyli w dobrych humorach, o tyle po dwudziestu minutach drugiej części gry nastawienie było zupełnie inne... Najpierw błyskawiczne dwie bramki zdobył Sanogo, wykorzystując złą grę defensywy Śląska, a chwilę później drugą żółtą - w konsekwencji czerwoną - kartkę zobaczył Augusto. Dla Portugalczyka było to czwarte "żółtko" w sezonie, dlatego nie będzie mógł zagrać w kolejnym meczu Śląska - przeciwko Wiśle. Jakby kłopotów było mało, w 65 min gospodarze wyszli na prowadzenie. Błąd w ustawieniu obrony gości tym razem wykorzystał Udovicić. W osiem minut wrocławianie stracili trzy bramki i ważnego zawodnika...

Gospodarze po trzech szybkich golach chcieli iść za ciosem, ale w najlepszej sytuacji Pawłowski trafił tylko w poprzeczkę. Wrocławianie, mimo gry w "10", nie poddali się, chcąc koniecznie wywieźć z Sosnowca choćby punkt. I udało się! Już w doliczonym czasie gry rzut karny na bramkę zamienił Robak, zapewniając wrocławianom remis. Tak szalonego meczu Śląsk nie zagrał już dawno.

Kolejne spotkanie WKS rozegra na Stadionie Wrocław. Rywalem Śląska będzie krakowska Wisła. Mecz w sobotę, 1 września, o godz. 18. Bilety TUTAJ.


Zagłębie Sosnowiec - Śląsk Wrocław 3:3 (0:2)
Bramki:
0:1 - Robak 11'
0:2 - Farshad 26'
1:2 - Sanogo 57'
2:2 - Sanogo 59'
2:3 - Udovicić 65'
3:3 - Robak 90' (k)

Zagłębie: Kudła - Jędrych, Pawłowski, Rzonca (46' Nowak), Heinloth, Milewski, Udovicic, Polczak, Sanogo, Banasik, Wrzesiński (85' M'Futila)
Śląsk: Słowik - Dankowski, Celeban, Golla, Cholewiak - Augusto, Pałaszewski (64' Łabojko) - Pich, Chrapek (60' Radecki), Farshad (78' Gąska) - Robak

Żółte kartki:  Heinloth, Pawłowski - Pałaszewski, Augusto
Czerwona kartka (dwie żółte): Auguto 61'
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również