Wydarzenia

Romuald Szukiełowicz: To wydaje się niemożliwe

2015-12-16 23:00:00
1
Szkoleniowiec Śląska ocenia przegrany mecz wrocławian z Zawiszą
Romuald Szukiełowicz: Jak nie wykorzystuje się stuprocentowych okazji, to się przegrywa mecz. Dziś wygrywa drużyna, która miała dwie i pół sytuacji i strzeliła dwie bramki.

My od 46. do 64. minuty mieliśmy cztery stuprocentowe okazje bramkowe. Lepszy byłby tylko rzut karny... Tak bym to spuentował. Od samego początku wszyscy zawodnicy chcieli wygrać i mam nadzieję, że wy też to widzieliście, że zależało im na tym meczu.

Nie można marnować sytuacji jaką miał Ostrowski. Miał piłkę przed polem karnym i pustą bramkę, a strzelił w obrońcę. Takie sytuacje trzeba strzelać. Piłka polega na tym, że kto strzeli mecz, ten wygrywa.

Żeby była jasność, to był ważny dla nas mecz. Wręcz bardzo ważny, ale teraz czeka nas kolejne ważne spotkanie w Bielsku-Białej. Jeśli stworzymy sobie równie wiele okazji strzeleckich co dziś, to musimu już je wykorzystywać. 

Pod kątem kreowania okazji bramkowych, czy walki to mecz oceniam dobrze. Była gra, graliśmy kilkanaście minut trzema obrońcami. Weszli młodzi zawodnicy, którzy walczyli. Dla mnie wszystko jest pozytywne, oprócz wyniku. 

To wydaje się nie możliwe, żeby przegrać ten mecz. Tworzyć tyle sytuacji, tyle zaangazowanie, tyle walki, tyle biegania, tyle kontaktów bezpośrednich z przeciwnikiem...

Mariusz Pawelek jeszcze nie wyleczył urazu, miał wstrząs mózgu, dodatkowo ma problemy z łękotką, a po za tym głową był na oddziale ginekologicznym na Brochowie, ponieważ lada chwila może zostać po raz trzeci ojcem. Był z zespołem i duże uznanie za to, że z nami był. Oczywiscie jedzie z nami do Bielska-Białej.

Kuba Wrąbel dziś spisał się dobrze, wybronił stuprocentową okazję Zawiszan, a ponadto dobrze wprowadzał piłkę do gry. Zrehabilitował się za ostatni słabszy występ. 
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również