Wydarzenia

Rumak: Czuję się częścią Śląska

2016-11-18 13:40:00
- Dla WKS-u mecz w Poznaniu jest czymś specjalnym. Dla mnie również, ponieważ jestem częścią Śląska - mówi Mariusz Rumak przed niedzielnym spotkaniem z Lechem.
Mariusz Rumak: Dla Śląska to specjalny mecz. Dla mnie również, bo jestem częścią Śląska. Lech jest na fali wznoszącej, ma dobrych piłkarzy, na stadion przyjdzie dużo ludzi, będzie dobra atmosfera, a my lubimy grać w takich warunkach. Czy mnie jest łatwiej rozpracować Lecha? Jest tam sporo piłkarzy, których prowadziłem, więc indywidualnie ich znam. Ale jako zespół Lech się zmienia. To już trzeci trener, który prowadzi tę drużynę odkąd ja stamtąd odszedłem. Do Lecha podchodzimy z szacunkiem, ale jedziemy do Poznania żeby wygrać, a nie żeby nie przegrać. Życie pokaże, gdzie będziemy.
 
Filipe Goncalves należy do grupy, która tworzy kręgosłup naszej drużyny w tym sezonie. Nie ma co tego ukrywać. Ale musimy sobie poradzić z jego brakiem, nie jest zawodnikiem niezastąpionym. Przed sezonem przygotowywaliśmy się właściwie bez środkowych pomocników, dlatego zaczął tam grać Adam Kokoszka i radzi sobie bardzo dobrze. Dziś jesteśmy w sytuacji, że nominalnie tylko Ostoja Stjepanović gra na tej pozycji. Może tam wystąpić Peter Grajciar, choć u nas częściej występuje z boku. Mamy pomysł na zastąpienie Filipe. Prawdopodobne jest, że zagra Idzik, bo był próbowany na tej pozycji. Ale nie tylko on. Ostoja Stjepanović dobrze przepracował te dwa tygodnie, nie dostał powołania na kadrę i zrobił krok do przodu. Dziś wygląda lepiej niż 2-3 tygodnie temu.

Riera i Morioka równocześnie w środku pola? To może być zbyt ryzykowne. Kluczem jest utrzymanie równowagi na boisku. Ale Sito w ostatnim sparingu przebiegł 12 km na dużej intensywności. Jest gotowy do gry przez 90 minut. Forma sportowa będzie decydować o tym, czy zagra.

Joan Roman jest wypożyczony do Śląska na sezon. Piłka jest po jego stronie kortu. Jest w drużynie grupa wypożyczonych piłkarzy. Oni powinni wpisać się w to, co robimy, byśmy zabiegali o ich pozostanie w klubie w następnym sezonie. Ja robię wszystko, by Roman grał bardzo dobrze, ale jest rywalizacja i nie tylko jemu będziemy poświęcać czas.

Przebojowość Alvarinho, gdy wchodził z ławki, przechylała szalę spotkania na naszą korzyść. Zauważyliśmy, że jego sportowa złość, gdy siada na ławce, przekłada się na lepsze statystyki dla niego i więcej punktów dla nas. Ale oczywiście może grać w wyjściowym składzie i pomagać drużynie w przez 90 minut.
 
Łukasz Madej bywał poza 18-ką meczową, ale ciągle ciężko pracował, nie odpuszczał i to zaowocowało pierwszym składem na derby. Zagrał niezłe spotkanie, tak jak cały Śląsk Wrocław. To sygnał dla innych piłkarzy – bądź w pogotowiu, gdy przyjdzie pora musisz być gotowy, by udowodnić swoją wartość na boisku.

W sparingu z Zagłębiem Sosnowiec spróbowaliśmy zagrać dwoma napastnikami i wyglądało to bardzo obiecująco. Współpraca nie była zawsze taka, jaka mogłaby być, ale na pewno to jeden z wariantów, który możemy zastosować.

W Polsce wybudowaliśmy piękne stadiony, ale jest problem z pielęgnacją murawy. To nie tylko problem Lecha. Taka murawa nie sprzyja, by dobrze grać w piłkę. Ale są warunki jakie są - trzeba pragmatycznie podchodzić do meczów, bo gra się na punkty, nie na walory estetyczne.
 
Po to wypożyczyliśmy Kubę Wrąbla, by grał i zbierał doświadczenie. Trener Osiński jest w kontakcie z trenerami Olimpii Grudziądz i występy Kuby są monitorowane. Odszedł po to, by po powrocie podjął rywalizację o miano pierwszego bramkarza. Trzymam za niego kciuki, teraz zaliczył fajny występ w reprezentacji i nieźle gra w I lidze.

Mam wrażenie, że w ostatnich tygodniach doprowadziliśmy zespół do równego przygotowania fizycznego. Jest ostra rywalizacja sportowa na treningach. Teraz mamy trudne mecze, bo przed nami pięć zespołów, które będą się liczyć w ekstraklasie. Trzeba być zadowolony z rundy jesiennej - 21 zdobytych punktów oddaje potencjał WKS-u, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę okres przygotowawczy, gdy nie mieliśmy jeszcze pełnej kadry. W pięciu pierwszych meczach zdobyliśmy 6 punktów, teraz znów gramy z tymi rywalami, ale nie wiem, czy 6 oczek by nas zadowoliło.
 
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również