Wydarzenia

Rumak: Mam zaufanie do swoich piłkarzy

2016-09-30 14:30:00
Trener Mariusz Rumak spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej poświęconej meczu z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza.
Mariusz Rumak rozpoczął od sytuacji kadrowej Ślaska przed meczem z zespołem z Niecieczy. Wiadomo, że w kadrze na pewno nie znajdzie się Peter Grajciar, który leczy uraz - Jeśli chodzi o nasz następny mecz, mam nadzieję, że Augusto będzie gotowy. Wczoraj chuchaliśmy na zimne. Augusto wziął udział w treningu, ale tylko w pierwszej części. Później wprowadziliśmy mocniejsze obciążenie i nie chcieliśmy ryzykować. Decyzje podejmowane są przed treningiem i mieliśmy to wcześniej ustalone. Portugalczykowi odezwała się stara blizna, ale sam zawodnik czuje się dokładnie tak, jak przed meczem z Piastem Gliwice – komentuje trener Rumak.

Szkoleniowiec skupił się również na indywidualnych ocenach swoich piłkarzy. -  Jesteśmy świadomi, którzy piłkarze czują się w swoim towarzystwie najlepiej na boisku. Współpraca Bilińskiego z Rierą jest dobra, potrafią uzyskać fajna synergię w postaci bramek, ale Hiszpan na pewno nie jest gotowy na 90 minut – ocenia. - Jednocześnie liczymy na powrót do dobrej dyspozycji Ryoty Morioki, którego zmiennikiem jest właśnie Sito. Japończyk dobrze wygląda w grze, kwestią jest, by wykorzystywał sytuacje, które potrafi sobie wypracowywać.

Kamili Biliński jest jednym z najlepszych egzekutorów rzutów karnych w Śląsku Wrocław. W Gliwicach Kamil był wyznaczony do wykonywania jedenastki, ale problemem było, że sam był faulowany. Czuł się jednak na tyle mocno, że wziął piłkę i strzelił karnego. Mój poziom zaufania do Kamila jest zawsze taki sam. Mam zaufanie do każdego mojego piłkarza. Zarówno do Idzika, który zagrał raz z Legią, ale też do Celebena, który gra od deski do deski. Na mnie spoczywa jednak wybór podstawowej jedenastki na mecz.

Trener Trójkolorowych wrócił również do wcześniejszych spotkań, ale też zdradził metody pracy z zespołem. - Kariery trenerskiej nie robię. Ja po prostu wykonuje swój zawód. Stracona bramka w Gliwicach w ostatnich sekundach meczu nie była aż tak bolesna, jak kuriozalne bramki w pucharze Polski przeciwko Bytovii. One mnie bardziej bolały niż sytuacja w Gliwicach.  

U nas nie fruwają drony i nikt nie ma zadań domowych. Każdy trener ma swój warsztat i go pielęgnuje. Ja od kilku lat tak samo przygotowuję zespół. Polega to na tym, że piłkarze mają odprawę poświęconą grze całego zespołu przeciwnika, ale też poszczególne formacje mają odprawy z analizą indywidualnych umiejętności naszych rywali. W samej szatni zawsze są dodatkowo plansze, gdzie wszystko staramy się przekazać. Wiedzy mają dużo, ale przekucie tego na boisko już nie jest takie proste. 

Bilety na mecz z Bruk-Betem dostępne tutaj: Bilety
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również