Wydarzenia

Rumak: Słowo "derby" wystarczy

2016-11-04 12:30:00
- Samo słowo "derby" wystarczy, by wszyscy piłkarze wiedzieli, jaki mecz nas czeka. Motywacja jest zawsze na sto procent, chcemy i musimy wygrać u siebie - mówi Mariusz Rumak przed meczem meczem z Zagłębiem Lubin
Mariusz Rumak: Nie oglądałem ostatniego ligowego meczu Śląska z Zagłębiem, przegranego we Wrocławiu 0:2. Dlatego trudno mi ocenić, o ile WKS jest lepszy teraz, niż wtedy. Samo słowo „derby” wystarczy do tego, by piłkarze - również zagraniczni - wiedzieli, jaki mecz nas czeka. Oni w swoich krajach również brali udział w takich spotkaniach. 

Sytuacja kadrowa jest dobra, 23 piłkarzy jest w treningu. To ważne, ale Zagłębie ma bardzo duży potencjał kadrowy. Jeśli trener Stokowiec może sobie pozwolić, by posadzić na ławce Starzyńskiego – zawodnika powoływanego do reprezentacji Polski – to świadczy o potencjale i możliwościach jego zespołu. Nie wiem, czy jest jeszcze klub w Polsce, który sadza reprezentanta naszego kraju na ławce rezerwowych. Oczywiście, Starzyński nie jest podstawowym graczem w kadrze, ale znajduje się w kręgu zainteresowań.

My będziemy czuć atmosferę derbów, bo nasi kibice będą. Jak będą się czuć piłkarze Zagłębia bez swoich kibiców – to pytanie do nich. Ale nie uważam, że to będzie dla nas handicap. 

Większość bramek Zagłębie zdobywa po stałych fragmentach gry, więc musimy się z tych elementów dobrze przygotować. Nie dlatego, że to derby, ale dlatego, że to Zagłębie. W środku pola lubinianie mają m.in. Piątka, ale uważam, że Kokoszka nie jest od niego słabszym piłkarzem. Myślę, że na dzisiaj jest lepszy. 

W ostatnich meczach nasz zespołów robi małe kroki do przodu, jeśli chodzi o organizację gry. Lepsze jest wrogiem dobrego, nie ma co silić się na wielkie zmiany. Mogą one nastąpić, zawsze pod konkretnego przeciwnika można zmienić parę elementów, natomiast Śląsk nie jest teraz zespołem, w którym będzie wiele zmian na kolejne spotkanie.

Widzę bardzo duży potencjał Engelsa. Ale potrzeba czasu, by go pobudzić i wkomponować w zespół. Jeśli chodzi o umiejętności, zaangażowanie czy profesjonalizm to oceniam go bardzo wysoko.

Śląsk nie jest faworytem niedzielnych derbów. Zagłębie grało w europejskich pucharach, jest na 3. miejscu w lidze, sprowadziło jednego z najlepszych napastników w Polsce – Nespora. Mogą wystawić dwie równie silne jedenastki, ma ustabilizowany skład. Nie sądzę, że brak Junusa będzie osłabieniem lubinian. Zatem nie wydaje mi się, byśmy my mieli być faworytem. Ale derby rządza się swoimi prawami i na pewno zrobimy wszystko, by wygrać to spotkanie. Motywacja zawsze jest na sto procent.

Rozmawiamy z piłkarzami o tym, że nie mamy wygranej u siebie, a chcemy i musimy to robić. Jest sportowa złość w zespole. To nie jest hamulec, tylko pozytywny impuls, by wygrać to spotkanie. 

Gdybym miał magicznego dżina z lampy i mógł wybrać jednego piłkarza z Zagłębia do Śląska? Nie mam dżina. Ale w kolejnym okienku Śląsk potrzebuje kolejnych nowych piłkarzy. Mam nadzieję, że nie wielu, ale może 2-3 zawodników, będących zdecydowanym wzmocnieniem zespołu, dołączy do nas.
 
 
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również