Wydarzenia

Rumak: To był fajny test

2016-11-12 14:40:00
- Zadowolonym można być po zwycięstwach, ale dziś, mimo remisu, uważam, ze wykonaliśmy dobrą pracę. To był fajny test - mówi Mariusz Rumak, trener Śląska po remisie 1:1 z Zagłębiem Sosnowiec.

Mariusz Rumak: Nie nazwałbym dzisiejszego składu „eksperymentalnym”. Wielokrotnie mówiłem, że grupa piłkarzy, która późno do nas przyszła, nie miała okazji zagrać nawet w sparingach. Nie wiemy dokładnie, jak oni mogą wyglądać w rywalizacji meczowej. W związku z tym dzisiaj mieli dobry test, by sprawdzić, czy są gotowi wytrzymać na sporej intensywności cały mecz, realizować zadania. Takie miałem założenie, by ci, którzy ostatnio w ogóle mniej grają, wykonali 90 minut dobrej pracy. Trzeba jasno powiedzieć – zwłaszcza w pierwszej połowie było widać, że nie są w rytmie meczowym. Nie można mieć o to wielkich pretensji, bo jak ktoś nie gra, to tak się dzieje – źle ocenia odległości, podejmuje nienajlepsze decyzje. Sądzę, że był to owocny sparing w kontekście kolejnej części sezonu.

Engels zdobył bardzo ładną bramkę i zagrał tak, jak większość chłopaków dzisiaj. Były momenty, że fajnie wychodzili z piłką, tworzyli akcje, ale zdarzały się również błędne decyzje. Właśnie dlatego nie rozstrzygnęliśmy meczu wcześniej. Było widać, że Mario bardzo chce, daje z siebie wiele. Nie mówię, że zagra jeszcze w tym roku w lidze, ale może zagrać. Ktoś powie, że był kilka razy poza meczową „18”. Ale mam 21 zdrowych graczy z pola, więc ktoś musi być poza kadrą meczową. Rywalizacja jest duża.

Jestem zadowolony z Wiecha i Łyszczarza. Łukasz fajnie wypełniał swoją rolę, nie dostrzegłem większych błędów. Widać, że dobrze wykonuje swoją pracę na treningach. Tym bardziej, że on i Mariusz Idzik mają teraz indywidualny program przygotowania fizycznego, więc może im brakować dynamiki. Z kolei Adrian na początku był trochę stremowany, odbijał piłkę od siebie, ale z czasem wykonał kilka dobrych podać i ciekawych zagrań. Późno do nas doszedł, to był dla niego pierwszy, prawdziwy mecz w I drużynie. Nie było to dla niego łatwe spotkanie, ale jestem zadowolony.

Chciałem, by Engels, Riera, Roman i Mervo zagrali razem 90 minut. Nikt mnie nie zaniepokoił, choć na pewno mogą grać lepiej. Ale dostali sygnał, że są przygotowani, że mogą biegać przez 90 minut, bo nawet w końcówce szli do wysokiego pressingu.

Nie chcę powiedzieć, że jestem zadowolony z zespołu, bo zremisowaliśmy, a trzeba być zadowolonym ze zwycięstw, natomiast uważam, ze wykonaliśmy dziś dobrą pracę. To był fajny test.

Mecz z Lechem jest dla nas szczególny, bo spodziewamy się, że będzie dużo ludzi na stadionie, Lech jest na fali wznoszącej, ostatnio wygrał 5:0. Musimy zagrać wyjątkowe spotkanie, żeby przywieźć stamtąd punkty. „Operacja Lech” zaczęła się w momencie, w którym arbiter zakończył spotkanie z Zagłębiem Lubin. Wiosną z nimi wygraliśmy, na początku sezonu był remis. Ale każdy mecz był inny, ja nie przywiązuje wagi do takich statystyk. Wtedy Lech był w innych warunkach, teraz jest w innych. I my tak samo. Sam jestem ciekaw, na ile nas stać w meczu z tak dobrym przeciwnikiem.

Siódemka, która dziś nie była w składzie meczowym, rano trenowała bardzo ciężko, mieli obciążenie meczowe. Być może było to dla nich bardziej ciężkie niż te 90 minut spotkania, które rozegrali pozostali. 

Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również