Wydarzenia

"Ryba" na "Ostro"!

2015-07-09 21:52:00
Europejska przygoda Śląska trwa. Wrocławianie pokonali u siebie NK Celje 3:1 i zapewnili sobie awans do II rundy eliminacji Ligi Europy. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego za sprawą dwóch goli Kiełba i jednego Ostrowskiego w pełni zasłużenie przypieczętowali awans. Kolejnym rywalem szwedzki IFK Goeteborg.
Pierwszy raz w tym sezonie drużyna Tadeusza Pawłowskiego grała na własnym boisku, w swojej Twierdzy Wrocław. I nikt nie wyobrażał sobie, żeby zmagań u siebie gospodarze nie rozpoczeli od zwycięstwa. Trener Pawłowski nie zaskoczył składem, na boisko wybiegł ten sam zespół, który rozpoczynał wygrany 1:0 mecz w Celje. Na pozycji fałszywej "9" momentami grał Kiełb, w innych chwilach Grajciar i... pewnie pojawiałby się tam także Flavio Paixao, gdyby nie niefortunne zdarzenie z 11 minuty. Portugallczyk został ostro zaatakowany przy linii bocznej i już minutę później opuszczał boisko z grymasem bólu i rozczarowania na twarzy. W jego miejsce pojawił się Ostrowski. Tymczasem Słoweńcy przyspieszali...

Groźnie pod bramką Pawełka zrobiło się po kwadransie gry, kiedy niewiele zabrakło by do piłki doszedł Omoregie i znalazł się w dogodnej sytuacji do strzału. Na szczęście niebezpieczeństwo zażegnał udany wślizg Pawelca. Po chwili bardzo podobną akcję skonstruował Śląsk, a do podania Picha prawie dopadł Kiełb. Prawie, bo tym razem wyczyn Pawelca sprzed chwili udanie skopiował Klemencic. Gola nie przyniosła też piękna akcja WKS-u z 26. min - po kombinacyjnej wymianie piłki sprzed pola karnego ładnie, jednak niecelnie, uderzył Zieliński. Bliźniaczy strzał, tyle że na drugą bramkę, oddał Firer - również ładnie, również niecelnie.

Słoweńcy potrafili przedrzeć się pod pole karne WKS-u, jednak to gospodarze byli w pierwszej połowie drużyną lepszą, budującą częstsze i składniejsze akcje ofensywne. Jeszcze przed przerwą po jednej z nich głową strzelał Kiełb, wykorzystując dokłądną wrzutkę Ostrowskiego. Piłka przeleciała obok bramki, a tym samym Śląsk nie zdołał udokumentować swojej przewagi w pierwszych 45 minutach.

Co nie udało się w pierwszej, udało się zaraz na początku drugiej połowy. Do piłki przed polem karnym dopadł Ostrowski i ładnym strzałem w tzw. "długi róg" pokonał Kotnika. "Ostry" tym golem otworzył bramkowe konto Śląska na Stadionie Wrocław w tym sezonie, podwyższył prowadzenie w dwumeczu na 2:0 i... spowodował, że kibice Śląska musieli coraz mocniej zastanawiać się: "do Szwecji promem, czy samolotem?"

Zawodnicy Celje nie chcieli jednak, by fani WKS-u mysleli już tylko o II rundzie i dwumeczu z Goeteborgiem. W 55. min wysłali dwa sygnały ostrzegawcze. Raz ze strzałem Omeregie poradzili sobie do spółki Pawełek i Pawelec, raz goście uderzyli niecelnie. Nie ma chyba równie często powtarzanego piłkarskiego bon-motu, jak "niewykorzystane sytuacje lubię się mścić", ale... jak tu go nie powtarzać, gdy sprawdza się tak często? W 57. min z kontrą ruszył Kiełb, pierwszy jego strzał został obroniony, ale po chwili Ryba dopadł do dobitki i podwyższył na 2:0. To pierwszy oficjalny gol Kiełba dla Śląska. W głowach kibiców WKS-u pojawiła się myśl: "Chyba jednak promem..."

Po zmianie stron przewaga gospodarzy nie podlegała dyskusji. Wrocławianie grali pewniej i raz po raz zagrażali bramce rywali. Do podwyższenia wyniku dwukrotnie niewiele zabrakło Pichowi, a kontry dwóch na jednego nie wykorzystał duet Kiełb-Grajciar. "Niewykorzystane sytuacje..." - w 79. min kontaktową bramkę dla Celje zdobył Firer. Jego uderzenie świetnie wybronił Pawełek, ale wobec dobitki Słoweńca był bezradny. WKS chciał błyskawicznie odpowiedzieć, ale piękny strzał Bartkowiaka trafił w słupek. Między słupki piłkę zmieścił za to Jacek Kiełb. W 90. min "Ryba" swoim drugim golem przypieczętował awans. "A może lepiej samolotem...?"

Ostatecznie Śląsk był lepszy w dwumeczu 4:1 i pewnie awansował do II rundy eliminacji LE. W grze wrocławian nie było może fajerwerków, ale najtrudniejszy z możliwych rywali w I rundzie został wyeliminowany bez wielkich problemów. W kolejnej rundzie czeka przeciwnik ze znacznie wyższej półki - IFK Goeteborg. Na ostateczną decyzję "prom czy samolot" fani Śląska mają dwa tygodnie. Za tydzień Szwedzi przyjeżdżają do Wrocławia, rewanż siedem dni później.


Śląsk Wrocław - NK Celje 3:1 (0:0)
Bramki: Ostrowski 47, Kiełb 57,90 - Firer 79
Wynik dwumeczu: 4:1, awans Śląska

Śląsk: Pawełek - Zieliński, Celeban, Pawelec, Dudu Paraiba - Hateley, Hołota - Flavio (12 Ostrowski), Grajciar (76 Bartkowiak), Pich - Kiełb (90 Dankowski)
NK Celje: Kotnik - Vrhovec, Klemenic, Firer, Miskic (79 Ahmedi), Omoregie (58 Bajde), Jakolic, Mrsic (70 Spremo), Soria, Klapan, Vidmajer

Kartki: Grajciar 62 - Miskić 66, Vrhovec 76, 84 Ahmedi
Sędzia: Anatolii Zhabchenko (UKR)
Widzów: 12 634
Autor: Jędrzej Rybak

Zobacz również