Wydarzenia

Ryszard Tarasiewicz: Dlaczego Śląsk nie prowadził gry?

2014-09-19 21:36:58
Ryszard Tarasiewicz, trener Korony Kielce, podsumował na pomeczowej konferencji przegrany mecz ze Śląskiem.

Ryszard Tarasiewicz: Pierwsza połowa nie była najlepsza w naszym wykonaniu - dużo strat w środku, błędy techniczne. W drugiej dyktowaliśmy warunki, próbowaliśmy strzelić pierwsi, dobrze broniliśmy, ale jedna prostopadła piłka i straciliśmy gola. Nadal mieliśmy kontrolę, mogliśmy się pokusić o bramkę. Pierwsza połowa dla Śląska, druga dla nas. Dzięki naszej aktywności w środku pola, po odbiorze piłki potrafiliśmy szybko wymienić 2, 3 podania bez błędów, graliśmy szybko w boczne sektory. Uważam, że druga połowa była momentami nawet bardzo dobra w naszym wykonaniu. Remis byłby bardziej sprawiedliwy. Śląsk nie byłby pokrzywdzony.

 

Przez nasze błędy tracimy bramki i dużo wysiłku kosztuje nas odrabianie strat. Akcja bramkowa wynikła z naszego błędu. Mieliśmy piłkę, którą powinniśmy wybić daleko, a nie grać po ziemi na skrzydło. Byliśmy blisko siebie, Śląsk odebrał piłkę i posłał prostopadłe podanie. Gdyby nasz bramkarz stał wyżej, może by to złapał, ale to nie był jego ewidentny błąd. Zaczęło się od straty w środkowej strefie. Znowu.

 

Korona przez 2 lata grała długą piłką, nie jest mi łatwo ich przestawić na grę po ziemi, szybko, z wykorzystaniem skrzydłowych. Wszystko się bierze z aktywności, podpartej dobrym przygotowaniem. Robimy postęp w tym aspekcie, ale to nie jest na tyle widoczne ile mogliśmy. Zastanawiam się, czemu przy 0:0 Śląsk nie prowadził gry? Ma większy potencjał ofensywny i przy remisie nie prowadził gry... Nie sądzę, żeby tak chciał grać. Od 45. do 90. min nie prowadził gry. Nie ma co porównywać Śląska mojego z tym, który jest obecnie. Powoli zawodnicy we Wrocławiu wracają do tego co było w 2008, 2009 roku.

Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również