Wydarzenia

Sezon klamrą spięty

2018-05-19 08:30:00
Ostatni mecz w sezonie 2017/18 wrocławianie rozegrają tam, gdzie ów sezon zaczęli - w Gdyni. Na starcie rozgrywek WKS przegrał z Arką i teraz dostaje świetną okazję do rewanżu. Trójkolorowi udowodnili już, że dla nich nie ma meczów o nic i w sobotę liczą się tylko trzy punkty!
Mecz w Gdyni, rozegrany 16 lipca, nie potoczył się po myśli piłkarzy Śląska. Nowa drużyna WKS-u, w skład której wchodzili wówczas piłkarze, którzy trenowali ze sobą ledwie od kilku tygodni, przegrała z gospodarzami 0:2. - Potrzeba nam czasu - mówił wtedy najlepszy z Trójkolorowych Jakub Kosecki. Rzeczywiście, dwa miesiące później wrocławianie grali znacznie lepiej. Ograli Legię, Lecha, remisując na wyjeździe ze znajdującym się w doskonałej formie Górnikiem. Traf chciał jednak, że kolejny mecz z Arką Śląsk rozegrał nie we wrześniu, a już w sierpniu...
 
Podopieczni Jana Urbana zmierzyli się z żółto-niebieskimi w 1/16 Pucharu Polski. Wydawało się, że tym razem Gdynia okaże się szczęśliwa, bo goście prowadzili już 2:0 po bramkach Pawelca i Piecha. Niestety, gospodarze wyrównali, a w dogrywce przechylili szalę na swoją korzyść, ostatecznie wygrywając 4:2. Gracze Leszka Ojrzyńskiego radzili sobie z kolejnymi rywalami i dotarli aż do finału, w którym chcieli obronić wywalczone przed rokiem trofeum. Tym razem na Stadionie Narodowym lepsza okazała się jednak Legia Warszawa (2:1).
 
Arkowcy ostatnie tygodnie mogą zaliczyć do zdecydowanie nieudanych. Zaczęło się od przegranej 1:5 w derbach z Lechią, w ostatniej kolejce rundy zasadniczej. To przekreśliło szansę żółto-niebieskich na grę w górnej ósemce. Runda finałowa dla gdynian stała pod znakiem nie walki o utrzymanie czy też jak najwyższe miejsce w tabeli, a przygotowań do finału Pucharu Polski. Trofeum zdobyć się nie udało, a w lidze zanotowali bilans jednej wygranej i aż pięciu porażek. 
 
Śląsk znajduje się na przeciwległym biegunie, jeśli chodzi o formę. Wrocławianie od kilku tygodni prezentują się znacznie lepiej, a w rundzie finałowej zanotowali jak na razie pięć zwycięstw i jeden remis. 16 punktów to najlepszy wynik spośród wszystkich drużyn LOTTO Ekstraklasy. - Sportowiec zawsze lepiej czuje się po zwycięstwie. Tym bardziej, że jedziemy na Arkę, gdzie do tej pory nam nie szło. Przegraliśmy w lidze, wyjątkowo bolesna była też porażka w Pucharze Polski. Każdy z nas jest podrażniany i jedziemy po wygraną. Uważam, że jesteśmy lepszym zespołem, a o naszej dobrej formie świadczą wyniki - mówi przed spotkaniem Piotr Celeban.
 
Sobotni mecz będzie ostatnim dla Leszka Ojrzyńskiego, trenera Arki. Po sezonie kończy się jego kontrakt z drużyną i nie zostanie on przedłużony. Ostatni mecz w żółto-niebieskich barwach rozegra też Krzysztof Sobieraj. Po sezonie z drużyną pożegna się również Mateusz Szwoch. Najlepszy strzelec przenosi się do Wisły Płock.
 
Mamy nadzieję, że "sezon klamrą spięty" zostanie tylko z powodu miejsca rozgrywania pierwszego i ostatniego meczu Śląska, nie z racji wyniku. Trójkolorowi - zakończmy te rozgrywki z honorem i trzema punktami na koncie! Spotkanie Arka - Śląsk w sobotę o godz. 18, podobnie jak wszystkie inne w grupie B LOTTO Ekstraklasy.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również