Wydarzenia

"Śląsk jest pionierem"

2020-07-29 12:00:00
Miłosz Stępiński, trener reprezentacji Polski kobiet, gościł niedawno we Wrocławiu na sparingu drużyny piłki nożnej kobiet Śląska Wrocław. - WKS jest pionierem w Polsce pod względem utworzenia ekstraligowej drużyny w klubie z męskiej ekstraklasy i uważam, ze to dobra droga dla rozwoju kobiecej piłki. Jestem ciekaw, jak ten zespół będzie się prezentował - mówi selekcjoner biało-czerwonych.
Ekstraliga jeszcze nie gra, ale czas selekcjonera i tak jest intensywny. Wizyta na sparingu Śląska z Czarnymi to tylko jeden z przystanków.
 
Tak, w sobotę mecz przy Oporowskiej, dzień później w Żaganiu sparing Medyka Konin ze Slavią Praga. Mecz tym ciekawszy, że poza naszymi zawodniczkami można również przyjrzeć się Czeszkom, bo to właśnie z reprezentacją tego kraju zagramy we wrześniu o awans na mistrzostwa Europy. Wcześniej byłem również na spotkaniach w Opalenicy.
 
Wszystko podporządkowane rywalizacji z Czeszkami.
 
Tak, mamy ogromną szansę awansu na ME i robimy wszystko, by przygotować się jak najlepiej. Chcę, by dziewczyny wiedziały, że są obserwowane, a ja - że wybrałem zawodniczki w najlepszej dyspozycji. Wiadomo, nie jestem w stanie obejrzeć wszystkich meczów, ale staram się być obecny jak najczęściej.

 
Nas we Wrocławiu najbardziej interesuje oczywiście drużyna Śląska, w zeszłym sezonie grająca pod szyldem AZS-u. Któreś z piłkarek WKS-u są w kręgu pana zainteresowań?
 
Trudno mi powiedzieć, ponieważ ten zespół mocno się zmieniał. W zeszłym sezonie nie powoływałem nikogo z Wrocławia, ale w dużej mierze dlatego, że grały tu bardzo młode zawodniczki. Rocznikowo pasowały bardziej do reprezentacji U19 lub U17 niż pierwszej kadry. Przyjeżdżałem do Wrocławia oglądać niektóre mecze, jednak te piłkarki były w większości jeszcze zbył młode. Dziś do składu Śląska doszło kilka bardziej doświadczonych zawodniczek i jestem ciekaw, jak ten zespół będzie się prezentował po całej przebudowie związanej z wejściem w struktury WKS-u.
 
Właśnie, jak pan odbiera przejęcie przez Śląsk drużyny AZS-u? Wiele osób twierdzi, że to dobry ruch i dobry kierunek dla rozwoju polskiej piłki kobiet.
 
Uważam nawet, że to bardzo dobry ruch. Namawiałem do tego chociażby u mnie w Szczecinie. Rozmowy były prowadzone, ale Śląsk wszystkich wyprzedził i do tego stworzył zespół w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wiem, że i męskie, i żeńskie kluby są ciekawe, jak to będzie wyglądać, czy WKS będzie zadowolony. To ważne w kontekście ewentualnych kolejnych tego typu ruchów na piłkarskiej mapie Polski, czy inne kluby będą również iść w tę stronę, czy też nie.
 
W Polsce pierwszy jest Śląsk, ale można powiedzieć, że to już trend europejski.
 
Zwróciłbym uwagę, że w Final Eight, czyli ćwierćfinałach Ligi Mistrzyń, wszystkie osiem zespołów to przedstawicielki klubów, które mają również wielkie i znane sekcje męskie - Barcelona, Lyon, Wolfsburg, Glasgow itd. To tendencja, którą idą najsilniejsi. Na naszym podwórku Śląsk jest pionierem. Mam nadzieję, że we Wrocławiu wyjdzie to wszystkim na dobre. Głęboko wierzę - podobnie jak prezes Boniek - że tą drogą powinniśmy iść, że to dobry kierunek dla rozwoju kobiecej piłki klubowej. Jedna rzecz to oczywiście pieniądze, których od tego roku PZPN zapewnia piłce nożnej kobiet znacznie więcej, ale druga to właśnie stawanie się częścią klubów i piłki męskiej, stojącej na wyższym poziomie organizacyjnym i sportowym.

 
Rozwój klubów w Ekstralidze to chyba wielkie zadanie dla całej polskiej piłki nożnej kobiet. Bo silniejsze kluby to lepsza reprezentacja.
 
Oczywiście. Trzeba pamiętać, że ja zawodniczki powołuję nie z kosmosu, tylko właśnie z klubów. Jeżeli tam poziom jest niski, to nie będzie tak, że po założeniu koszulki reprezentacji piłkarki zaczną grać inaczej. Może dojść do takiej sytuacji, jak w męskiej reprezentacji, że jeśli więcej naszych zawodniczek wyjedzie za granicę, to przedstawicielkom Ekstraligi będzie trudno załapać się do kadry. 
 
We Wrocławiu działalność nie będzie ograniczać się tylko do pierwszej, ekstraligowej drużyny. Utworzone zostaną młodsze zespoły, klub blisko współpracuje w tym zakresie z SMS-em Wrocław.
 
To dobry wybór, bo ciągle podkreślam, że elementami, na które musimy mocno zwrócić uwagę, jest mała liczba zawodniczek zaczynających przygodę z piłką oraz jakość szkolenia. Cieszy, że Śląsk nie idzie drogą Zagłębia Lubin, które miało również zespół seniorski kobiet na niższym poziomie rozgrywkowym, ale nie miało struktur i szkolenia od dołu. Dobrze, że ta tendencja się odwraca i chociażby w Łodzi, Szczecinie, Koninie i teraz we Wrocławiu kluby budują pełną strukturę szkoleniową, od młodziczek, orliczek, a nawet niżej. Ważne, by dziewczyn było dużo, bo wtedy łatwiej jest wybrać, wyselekcjonować, nie przegapić żadnego talentu. Im więcej będzie ich grać, tym większa szansa, że do seniorskiej piłki, do Ekstraligi czy reprezentacji trafiać będą najlepsze, dobrze wyszkolone zawodniczki.

 
Na koniec, skoro rozmawiamy z selekcjonerem reprezentacji, nie sposób nie zapytać o trenera Piotra Jagiełę, prowadzącego kobiecy zespół Śląska. Wcześniej w AZS-ie pracował Wojciech Basiuk, pana poprzednik na stanowisku selekcjonera, więc wygląda na to, że we Wrocławiu nie brakuje dobrych szkoleniowców.
 
Na pewno Wojtek Basiuk może być dla trenera Jagieły wzorem. Osiągnął bardzo dużo w piłce kobiecej, dobrze go znam, bo przejmowałem po nim kadrę. Z Piotrem Jagiełą oczywiście też się znamy. Był u mnie na stażu, gościłem go na całym zgrupowaniu, więc spędziliśmy trochę czasu. Jestem pod jego dużym wrażeniem, to młody trener, chce się uczyć, chce się rozwijać i jest zafascynowany piłką kobiecą. Ma też fajne podejście, bo to typ spokojnego szkoleniowca, który wie, co chce przekazać zawodniczkom i umie to zrobić. Teraz jednak przed nim spore wyzwanie. Będzie musiał się przestawić na pracę pod większą presją. Prowadzić Śląsk Wrocław to zupełnie coś innego niż AZS. Prowadzisz dumę Dolnego Śląska i musisz mieć świadomość, że tu zawsze będą większe oczekiwania. Jeśli będzie przegrywał, to mogą się zacząć pretensję, których w czasach AZS-u było na pewno mniej. 
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również