Wydarzenia

Śląsk w grupie mistrzowskiej!

2020-06-10 19:47:00
Nie był to piękny mecz, nie było to łatwe zwycięstwo, ale jego efekt jest dla Śląska doskonały! WKS pokonał Wisłę Płock 2:1 (bramki Picha i Płachety), awansował na trzecie miejsce w tabeli i zapewnił sobie grę w grupie mistrzowskiej sezonu 2019/20 PKO Ekstraklasy.
Już trzy dni po porażce w Gdyni wrocławianie stanęli przed szansą na zrehabilitowanie się i zapewnienie sobie miejsca w grupie mistrzowskiej na kolejkę przed końcem rundy zasadniczej. By tak się stało, trzeba było jednak podnieść punkty z murawy Stadionu im. Kazimierza Górskiego. O to miała się postarać nieco zmieniona w porównaniu do starcia z Arką podstawowa jedenastka WKS-u. Na skrzydle Picha zastąpił Marković, a na prawej obronie w miejsce nieobecnego w Płocku Cotugno pojawił się Musonda.
 
Dla Śląska był to mecz wielkiej szansy awansu do górnej ósemki, a dla Wisły - szansy ostatniej. I początek spotkania odzwierciedlał ten podział, bo to gospodarze odważniej ruszyli do ofensywy. W 4. min świetnym refleksem musiał wykazać się Putnocky, broniąc strzał Urygi. Gdy wydawało się, że wrocławianie z czasem nabierają rozpędu, szybka akcja Nafciarzy zaskoczyła defensorów WKS-u. Strzał Tomasika jeszcze lepiej i efektowniej niż na początku meczu obronił Putnocky.
 
Najlepszą okazję na bramkę w pierwszej połowie Wojskowi stworzyli w 27. min, kiedy to oko w oko z Kamińskim stanął Chrapek. Skuteczny ostatnio pomocnik (dwa gole w dwóch ostatnich meczach) tym razem zmarnował swoją szansę na bramkę, przegrywając pojedynek z bramkarzem płocczan. Niewykorzystana okazja zemściła się dziesięć minut później. Jedno z mnóstwa dośrodkowań Furmana ze stałych fragmentów gry w pole karne odbiło się od Stigleca, piłka trafiła do Michalskiego, a ten bez zastanowienia uderzył lewą nogą w samo okienko, zapewniając gospodarzom prowadzenie do przerwy.
 
Po pierwszej połowie WKS miał aż 77% posiadania piłki, ale przyniosło ono ledwie dwa celne uderzenia. Jasnym celem na drugą połowę było więc skonkretyzowanie ataków i lepsza finalizacja akcji. Posiadanie piłki na tak wysokim poziomie pozostało, jednak przez długie minuty brakowało ikry w ofensywie wrocławian. Tę sytuację odmienił wprowadzony z ławki rezerwowych Pich. W 71. min Śląsk rozegrał świetną akcję z szybką wymianą podań, w jej końcowej części Chrapek wyłożył piłkę, a wspomniany Słowak kapitalnym uderzeniem skierował ją w okienko bramki, strzelając siódmego gola w sezonie.
 
Zmiana wyniku nie zmieniła obrazu gry - gospodarze konsekwentnie, od pierwszej minuty, cofnęli się do defensywy, oddając piłkę Śląskowi, a goście starali się atakiem pozycyjnym rozpracować zasieki obronne podopiecznych trenera Sobolewskiego. Bardzo blisko tego było w 81. min, kiedy to groźny strzał Exposito koniuszkami palców wybronił Kamiński. Kilka minut później Śląsk cieszył się już jednak z prowadzenia. Z lewej strony dośrodkował Pich, piłka przeszła przez pole karne, dopadł do niej Płacheta i skierował ją do siatki! Po wielkich trudach, ale jednak to wrocławianie okazali się dziś lepsi!
 
WKS zwyciężył 2:1, wskoczył na trzecie miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy, a co najważniejsze - zapewnił sobie grę w grupie mistrzowskiej tego sezonu. To drugi taki przypadek w historii (podział tabeli dokonywany jest od rozgrywek 2013/14).
 
Już w niedzielę koniec sezonu zasadniczego - Śląsk zmierzy się na Stadionie Wrocław z ŁKS-em. Wszystkie mecze 30. kolejki rozegrane zostaną o godz. 18.


Wisła Płock - Śląsk Wrocław 1:2 (0:0)
Bramki:
1:0 - Michalski 37'
1:1 - Pich 71'
1:2 - Płacheta 86'

Wisła: Kamiński - Michalski, Marcjanik, Uryga, Cabezali, Rasak, Furman, Gjersten (63' Ambrosiewicz), Szwoch (89' Sahiti), Tomasik (78' Merebashvili), Sheridan
Śląsk: Putnocky - Musonda, Puerto, Tamás, Stiglec - Żivulić, Mączyński, Marković (64' Pich), Chrapek (90' Łabojko), Płacheta - Exposito

Żółte kartki: Puerto
Sędzia: Tomasz Musiał

Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również