Wydarzenia

Środowy przegląd prasy o Śląsku

2015-04-29 10:00:00
Zapraszamy na przegląd środowej prasy, z której wybraliśmy jak zwykle najciekawsze informacje dotyczące piłkarskiego Śląska Wrocław.

Gazeta Wyborcza - Śląska mecz o handicap

 

Śląsk walczy o jak najlepsze miejsce po fazie zasadniczej. Zadecyduje o tym dzisiejszy mecz z Wisłą Kraków. W środowym meczu z Wisłą Kraków Śląsk będzie mógł sobie zapewnić lepszy terminarz w meczach grupy mistrzowskiej. Drużyny z czterech pierwszych miejsc po podziale na grupy mają przywilej rozgrywania czterech meczów u siebie i trzech na wyjeździe. (…) Śląsk na koniec sezonu zasadniczego teoretycznie może zająć nawet trzecią lokatę - ale nie tylko musiałby pokonać w środę Wisłę, lecz Jagiellonia musiałaby przegrać u siebie z Ruchem. Z kolei aby przeskoczyć w tabeli Wisłę, Śląsk wcale nie musi wygrać. Wystarczy, że wrocławianie bezbramkowo w dzisiejszym meczu zremisują. Pierwszy pojedynek w rundzie jesiennej w Krakowie zakończył się remisem 1:1. W przypadku gdy oba zespoły mają identyczną liczbę punktów po sezonie zasadniczym, liczą się bramki strzelone na wyjeździe w ich bezpośrednich spotkaniach. (…)

 

Gdyby Śląsk - podobnie jak jesienią - zremisował dziś z Wisłą 1:1, o końcowej kolejności w tabeli będzie decydować różnica bramek we wszystkich meczach w rundzie zasadniczej. Te z kolei wypadają na korzyść krakowian. Sytuacja jeszcze bardziej może się skomplikować, gdyby Śląsk z Wisłą zremisował, Pogoń pokonałaby Legię, a Lechia zwyciężyłaby z Koroną. Wówczas Śląsk, Wisła, Lechia i Pogoń zakończą tę część sezonu z 44 punktami. Wtedy Śląsk mógłby zająć nawet szóste miejsce. Ten wariant jest jednak mało prawdopodobny.

 

Przegląd Sportowy - Grajciar na skrzydło?

 

Miał zastąpić Milę w środku pola, ale trzeba mu poszukać innej pozycji. Kiedy Peter Grajciar przyjeżdżał do Wrocławia, od razu dostał łatkę „następca Mili". Dziś trenerzy zastanawiają się, czy nie powinien czasem grać na skrzydle. Obecnie w środku pomocy Śląska są po prostu lepsi od niego. - Przyszłość Petera w naszym klubie wciąż jest otwartą sprawą. Jego kontrakt wygasa w czerwcu. Żeby liczyć na przedłużenie, musi rozegrać określoną liczbę minut. Do wypełnienia tej normy brakuje mu już niewiele. Machaj w obecnej dyspozycji jest trudny do ruszenia z „dziesiątki". Tymczasem Peter ma doskonałe do-środkowanie. Być może warto się zastanowić, czy nie będzie z Grajciara większego pożytku na skrzydle? - mówi „PS" trener Tadeusz Pawłowski. (…) 

 

W tej chwili Grajciarowi najłatwiej wskoczyć do składu nie kosztem Machaja, a właśnie na skrzydło: kosztem swojego rodaka Roberta Picha. Szkoleniowcy nie są zbyt zadowoleni z postawy litego piłkarza, który spisuje się w kratkę. Raz lepiej, dużo częściej gorzej. Przede wszystkim jest bardzo nerwowy. - Jeśli każde i przyjęcie Cs to piłka do góry, to nie jest gra, którą lubię - mówi o jego i ostatnim występie w Poznaniu Pawłowski.

 

Gazeta Wyborcza - Kelemen: Myślałem, że szybciej znajdę nowy klub

 

Od momentu, w którym skończył się panu kontrakt ze Śląskiem, minął prawie rok. To sporo czasu dla zawodowego piłkarza bez gry w piłkę.  

Od kiedy wyjechałem z Wrocławia, trenowałem codziennie. Siedem razy w tygodniu, dzień w dzień. Nie miałem w tym czasie żadnej przerwy ani kontuzji.  Dlaczego wcześniej nie udało się znaleźć klubu?  - Po tym, jak skończył mi się kontrakt ze Śląskiem, wróciłem do domu na Słowację i myślałem, że jakaś oferta się pojawi. Były dwie, ale nie byłem nimi zainteresowany i odmówiłem. W końcu stanęło więc na tym, że pozostałem bez klubu. Nie mam menedżera, dlatego tak potoczyły się ostatnie miesiące.  

 

Skąd pochodziły dwie „nieinteresujące" oferty?

Jedna z Grecji, druga z Mołdawii. Nie były zadowalające ze względu na finanse. Ale także ambicje i aspiracje tych klubów też nie były takie, jakich bym oczekiwał. Grałem już kiedyś w Grecji, nie chciałem tam wracać. A Mołdawia? To też niezbyt wymarzony kierunek dla piłkarza. Zdecydowałem, że poczekam, a nic innego później się niestety nie pojawiło. Trenowałem w domu i po prostu czekałem. Brakowało mi adrenaliny, meczów o stawkę, ale odbywałem regularnie treningi bramkarskie, trenowałem też z zespołem Zemplin Michalovce. To klub z mojego miasta, który gra na zapleczu słowackiej ekstraklasy.

 

Autor: Mateusz Kondrat

Zobacz również