Wydarzenia

Stiglec po debiucie

2019-06-29 10:00:00
Mecz z MFK Ruzenberok był debiutem dla obrońcy Śląska – Dino Stigleca. Chorwat skomentował dla nas swoje pierwsze spotkanie w zielono-biało-czerwonych barwach.
Dino Stiglec: To ważne, by grać z silnymi zespołami, które liczą się w walce o najwyższe cele w swoich ligach. Dzięki temu sami nabieramy doświadczenia i możemy się lepiej przygotować do sezonu. W pierwszej połowie graliśmy bardziej doświadczonym zespołem i szło nam bardzo dobrze. Lubimy grać skrzydłami, wykorzystywać zawodników obiegających i zbiegających do środka. Dziś wyglądało to dobrze i będziemy chcieli powtórzyć to w kolejnych meczach.

W drugiej połowie wyszło wielu młodych zawodników i myślę, że dlatego pierwsza i  druga część gry tak się od siebie różniły. Brakuje im jeszcze ogrania i zrozumienia, ale wiać, że mamy wielu utalentowanych, zdolnych młodych graczy. Dziś świetnie pokazał się Maciek Pałaszewski, pokazał, że jest naprawdę dobry. Kto z nich będzie grać w pierwszym składzie? Nie wiem, ale na pewno nie Mateusz Hołownia! Oczywiście żartuję, bo to mój konkurent na lewej stronie defensywy. Mamy jeszcze kilka tygodni i trener na pewno podejmie właściwą decyzję.

Rzecz jasna jestem lewym obrońcą, ale w poprzednim sezonie zagrałem aż na czterech pozycjach. Po obu stronach boku obrony, w środku, a nawet jako defensywny pomocnik. Jestem wysoki, a to przydaje się często w środku pola. Myślę, że to dobre dla drużyny i dla mojej kariery, że potrafię poradzić sobie w różnych miejscach na boisku.

Miałem trochę więcej czasu, by wypocząć i wróciłem do treningów w dobrej dyspozycji. Nie ma dla mnie problemu, by trenować z drużyną, daję radę i czuję się dobrze. Poznaję się jeszcze z kolegami z drużyny, rozmawiam ze wszystkimi. Zacząłem się uczyć polskiego i rozumiem już sporo słówek.

 
Autor: Grzegorz Krawczyk, Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również