Wydarzenia

Stiglec za trzy!

2019-07-20 20:30:00
Śląsk Wrocław pokonał na wyjeździe Wisłę Kraków 1:0 (0:0) w meczu 1. kolejki PKO Ekstraklasy. Decydujące okazało się przepiękne trafienie Dino Stigleca zza pola karnego.
Już w 2. minucie Śląsk miał znakomitą okazję do zdobycia bramki. Po rzucie rożnym piłka trafiła pod nogi Roberta Picha, jednak jego strzał z bliskiej odległości nie znalazł drogi do bramki. Dwie minuty później wrocławianie ponownie powinni objąć prowadzenie. Świetny rajd lewą stroną przeprowadził Przemysław Płacheta i wyłożył piłę Pichowi. Tym razem strzał Słowaka zdołali zablokować obrońcy. 
 
Po bardzo mocnym początku WKS nieco zwolnił i oddał inicjatywę gospodarzom. Z ataków Białej Gwiazdy niewiele jednak wynikało, ponieważ piłkarze trenera Vitezslava Lavicki byli dobrze zorganizowani w obronie. W 24 minucie Wisła pierwszy raz poważnie zagroziła bramce Śląska. Po akcji lewą stroną piłka trafiła na szesnasty metr gdzie znalazł się Silva, ale jego płaski strzał zdołał obronić Matus Putnocky. 
 
Ataki Wisły były coraz groźniejsze i w 34. minucie akcja gospodarzy powinna zakończyć się golem. Dośrodkowanie w pole karne trafiło prosto na głowę Krzysztofa Drzazgi, który zdołał oddać strzał na bramkę, jednak fenomenalną interwencją popisał się Putnocky! 
 
W końcówce pierwszej połowy oba zespołu skupiły się na bronieniu dostępu do własnej bramki, a na tablicy wyników utrzymywał się bezbramkowy remis. 
 
Trójkolorowi od początku drugiej połowy ruszyli do ataku i utrzymywali piłkę na połowie rywala, jednak to Wisła stworzyła sobie pierwszą dobrą sytuację. W 55. minucie po zamieszaniu w polu karnym, sam na sam z Putnockym znalazł się Drzazga, ale ponownie górą był bramkarz Śląska. Chwilę później to WKS był o krok od objęcie prowadzenia. Niestety, strzał Gąski trafił tylko w słupek. 
 
To czego nie dał rady zrobić Gąska, udało się w 62. minucie Dino Stiglecowi! Chorwat przejął piłkę na skraju pola karnego i potężnym uderzeniem w długi róg bramki pokonał bramkarza gospodarzy. Piłkarze trenera Lavicki nie mieli zamiaru się zatrzymywać i mogli podwyższyć prowadzenie, ale płaski strzał Gąski zdołał obronić Buchalik.

W końcówce meczu Wisła szukała wyrównującej bramki, a Śląsk nastawił się na kontry. Obrona WKS-u działała bez zarzutów, przez co piłkarze Białej Gwiazdy nie potrafili zagrozić bramce Putnocky'ego. Trójkolorowi utrzymali prowadzenie do samego końca i wracają do Wrocławia z trzema punktami.
 
Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 0:1 (0:0)
 
Bramki:
0:1 – Stiglec 62’
 
Żółte kartki: Boguski, Celeban, Chrapek
 
Wisła: Buchalik – Janicki, Sadlok, Klemenz, Mak, Boguski (K), Drzazga (Błaniuk 79’), Silva (Buksa 89'), Niepsuj, Brożek, Wojtkowski
 
Śląsk: Putnocky – Broź, Golla, Celeban, Stiglec, Chrapek, Mączyński (K), Gąska (Musonda 67’), Płacheta, Pich (Łabojko 77’), Szczepan (Exposito 86')
 
Autor: Grzegorz Krawczyk, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również