Wydarzenia

Tamás trenował u Paulo Sousy

2021-01-23 19:00:00
Portugalczyk Paulo Sousa został nowym selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski. W przeszłości z nowym trenerem biało-czerwonych w jednym klubie pracował Mark Tamás, obrońca WKS-u. Zapytaliśmy Węgra o wspomnienia związane z tym szkoleniowcem,
O tym, kto będzie nowym trenerem reprezentacji Polski drużyna Śląska dowiedziała się w trakcie popołudniowego treningu podczas obozu przygotowawczego w Antalyi. Jednym z najbardziej zainteresowanych tym wyborem zawodników WKS-u był Mark Tamás. Węgierski stoper przed laty miał bowiem okazję być graczem drużyny trenowanej przez Paulo Sousę. - Pracowałem z nim niecały rok, w Videotonie, w 2012 roku. Byłem bardzo młody, nie miałem chyba jeszcze 18 lat, ale trenowałem z pierwszym zespołem. Szczerze to nie wiem nawet, czy trener mnie pamięta, ale ja go zapamiętałem, bo nauczyłem się wtedy bardzo wiele - przyznaje obrońca zielono-biało-czerwonych.
 
Sousa na stanowisku selekcjonera zastąpi Jerzego Brzęczka. Pod wodzą Portugalczyka polska kadra ma nie tylko notować dobre wyniki, ale i prezentować lepszy niż wcześniej styl. - Trener Sousa lubi ofensywny styl, ale potrafi ustawić drużynę różnorodnie.  Podobała mu się gra z dużym posiadaniem piłki, ale nasz zespół umiał również grać z kontry i w szybkim ataku. To zależało od przeciwnika i naszych założeń na mecz - tłumaczy Mark. - W defensywie często powtarzał, że trzeba grać kompaktowo, stosować się do zasad, pilnować ustawienia.  Pod względem taktycznym nauczyłem się naprawdę bardzo, bardzo dużo - dodaje.
 
Nowy szkoleniowiec jest drugim w historii, po Leo Beenhakkerze, zagranicznym trenerem reprezentacji Polski. - Jest Portugalczykiem i ma spory temperament. Bardzo dobrze wygląda to w trakcie meczu, bo ciągle żyje razem z drużyną, gra razem z piłkarzami. Sporo pokrzykuje, kieruje zawodników gdzie mają być, podpowiada. To było dla mnie bardzo ciekawe, nie widziałem tego wcześniej u węgierskich trenerów - przyznaje stoper Śląska. Jak mówi, poza boiskiem Paulo Sousę pamięta jako bardzo przyjacielską osobę. - Można z nim pożartować, porozmawiać na naprawdę różne tematy. Kiedy jednak przychodził czas na pracę, na trening - potrafi być twardy i stanowczy - opowiada były podopieczny świeżo upieczonego selekcjonera reprezentacji Polski.
 
- Sądzę, że to dobry wybór dla polskiej kadry, jak i dla samego trenera. Na pewno reprezentację Polski z tym selekcjonerem będzie stać na bardzo pozytywne dla kibiców rezultaty - podsumowuje Mark Tamás.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również