Wydarzenia

Tarasovs i Hołownia po spotkaniu z Wisłą

2019-04-08 20:15:00
Igors Tarasovs i Mateusz Hołownia skomentowali porażkę Śląska w Płocku 0:2.
Igors Tarasovs: Nie chcę teraz za dużo powiedzieć na gorąco i też nie chcę szukać winnych. Mieliśmy swoje sytuacje i przy odrobinie szczęścia spotkanie mogło wyglądać zupełnie inaczej. Jednak jak skończyliśmy, wszyscy widzieli i szkoda straconych punktów.
 
Nie chcę analizować poszczególnych akcji meczowych, ale prawdą jest, że sami sobie utrudniamy życie. Mogliśmy uspokoić sytuację w tabeli, ale tego nie zrobiliśmy. Nie kalkulujemy, trzeba się przygotować do kolejnego meczu, ale przed nami tak naprawdę jeszcze osiem najważniejszych starć. Pracujemy dalej i wierzę, że za tydzień lepiej się zaprezentujemy.
 
Mateusz Hołownia: To był mecz walki. Gra raczej nie toczyła się po ziemi, z czym dziś sobie momentami nie radziliśmy. Straciliśmy głupio pierwszą bramkę, bo mieliśmy się inaczej ustawić i zabrakło nam jednej osoby w obronie. Musieliśmy gonić wynik, a tracimy kolejnego gola i niestety przegrywamy. Nie wiem, czy było zagranie ręką w polu karnym, ale tego już nie zmienimy. Walczyliśmy do końca, ale niestety do Wrocławia wracamy bez punktów.
 
Grając jeszcze w Legii, też przegrałem z Wisłą Płock, więc nie mam z nią miłych wspomnień. Nie jest to wygodny rywal dla nas, co też po części było widoczne na boisku. Szkoda, to był ważny mecz dla nas w kontekście zbudowania przewagi nad strefą spadkową, ale ona ostatecznie stopniała. Przed nami mecz u siebie z Górnikiem Zabrze, a we Wrocławiu nasza gra wygląda zdecydowanie inaczej.
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również