Wydarzenia

To jeszcze nie koniec!

2018-04-07 10:30:00
Śląsk Wrocław w rundzie finałowej Lotto Ekstraklasy trzeci sezon z rzędu zagra w grupie walczącej o utrzymanie w lidze. I choć w obecnych rozgrywkach miało być inaczej, to nie ma już co płakać nad rozlanym mlekiem. Czas zakasać rękawy i walczyć o ekstraklasę dla Wrocławia. Rundę zasadniczą piłkarze Tadeusza Pawłowskiego zakończą sobotnim starciem z Koroną Kielce (godz. 18), a będzie to zarazem jeden z 8 finałów w tym trudnym boju.
Wrocławianie stracili szansę na grę w pierwszej ósemce, wydaje się też, że sympatykom Śląska trudno oswoić się z tym faktem. Trójkolorowi mają bowiem w swoich szeregach zawodników, których potencjalnie stać na rywalizację w grupie z najlepszymi. Zresztą wrocławscy piłkarze potwierdzili to na boisku - w bieżącej kampanii wygrali i zremisowali z Jagiellonią Białystok, pokonali przed własną publicznością Legię Warszawa i Lecha Poznań, dwukrotnie podzielili się punktami z Górnikiem Zabrze.    
  
Śląsk byłby bliski gry w mistrzowskiej grupie, gdyby przy układaniu tabeli były brane pod uwagę tylko mecze u siebie. Fatalna passa na wyjeździe przesądziła o sytuacji zespołu ze stolicy Dolnego Śląska. Dość powiedzieć, że wrocławianie w rundzie zasadniczej nie wygrali ani jednego spotkania w delegacji. W dodatku mocno przemeblowaną kadrę – najpierw pod wodzą Jana Urbana, a później Tadeusza Pawłowskiego – zaczęły trapić liczne kontuzje. A to z pewnością nie pomaga, by w pełni rozwinąć skrzydła. 
 
 Za faworytów najbliższego starcia na Stadionie Wrocław należałoby wskazać przyjezdnych, ale bez punktów ze stolicy Dolnego Śląska wyjeżdżały przecież jeszcze wyżej notowane zespoły. W pierwszym boju obu ekip Śląsk w Kielcach uległ drużynie Gino Lettieriego aż 0:3. Koroniarze byli wtedy rewelacją ligi, ostatnio jednak przeplatają dobre spotkania ze słabszymi. Zawodnicy Śląska muszą wykorzystać szansę i zrobić wszystko, by starcie z nimi było dla Korony meczem z tej drugiej kategorii. Na tym etapie wrocławianie potrzebują punktów jak tlenu.      
 
 Żeby myśleć o przyszłym sezonie w Loto Ekstraklasie, trzeba się najpierw w niej utrzymać – to jasne. Trener Pawłowski nie dopuszcza jednak do myśli czarnego scenariusza. I słusznie, bo miejsce WKS-u jest wśród szesnastu najlepszych ekip w Polsce. Szkoleniowiec zapowiada, że po zapewnieniu utrzymania nieco przebuduje zespół - przede wszystkim chce wprowadzić do pierwszej drużyny młodzieżowców z akademii, która doskonale rokuje. Być może już jest w niej grupa piłkarzy, która w niedalekiej przyszłości poprowadzi wrocławski Śląsk do sukcesów. Ale w pierwszej kolejności cel stanowi utrzymanie, rozpoczynając od zwycięstwa z Koroną Kielce.
 
Autor: Adam Matysiak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również