Wydarzenia

Trójkolorowi po wygranej pod Klimczokiem

2015-12-21 21:00:00
1
Wygraną w ostatnim meczu roku 2015 oceniają piłkarze Śląska Wrocław: Jakub Wrąbel, Peter Grajciar i Konrad Kaczmarek.

Jakub Wrąbel: Na pewno takie zwycięstwo, dla całej drużyny, dla wszystkich kibiców daje nam bardzo wiele. Przez przerwę zimową nie będziemy w strefie spadkowej. W ostatnich dwóch meczach ligowych zdobyliśmy sześć punktów i mam nadzieję, że tak samo skutecznie będziemy punktowali po okresie przygotowawczym i będziemy wygrywać.

 

W pierwszej drużynie zagrałem ponad 10 meczów, ale tak się składa, że tutaj udaje mi się zachowywać czyste konto. Mam nadzieję, że tak będzie zawsze, że gdy tu przyjedziemy, to będę grał na „zero”. Na pewno to mnie cieszy, bo to udało mi się w Ekstraklasie dziś po raz pierwszy.

 

Miałem dziś kilka dobrych interwencji, które mnie cieszą. Myślę, że najważniejsza to była ta pod koniec meczu, gdy wybiłem piłkę po rozegraniu z rzutu rożnego nad poprzeczkę. Graliśmy już w „dziesiątkę” i to okazała się kluczowa interwencja, która bardzo mnie podbudowuje.

 

Peter Grajciar: Oczywiście, że spadł nam kamień z serca. Każdy z nas doskonale wiedział, że to bardzo ważny mecz. Chcieliśmy skończyć ten rok pozytywnie i myślę, że ten wynik możemy za taki przyjmować. Nie jesteśmy w strefie spadkowej, a do pierwszej ósemki brakuje nam mało punktów i jest szansa, żebyśmy powalczyli o awans do tej części tabeli.

 

Po rozegraniu z boku boiska Jacek Kiełb wypracował mi dziś bramkową sytuację. Dobrze się zobaczyliśmy, a ja uderzyłem z około 18. metra. Mogło w tym być trochę szczęścia, bo bramkarzowi piłka przeszła pod ręką i wpadła do bramki. Szkoda, że później dostałem czerwoną kartkę. Ciężko mi z tym, bo nie mogłem pomóc zespołowi w ostatnich minutach. Ale walczyłem, chciałem wybić piłkę i trafiłem przeciwnika. On wiedział na pewno, że już mam jedną kartkę na koncie i poszedł też do końca. Tak niestety wyszło.

 

Konrad Kaczmarek: Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało się nam dziś sięgnąć po trzy punkty. Zawsze jesteśmy zmotywowani przed meczami, ale dziś chcieliśmy dodatkowo poprawić sobie humory przed Świętami. Teraz w trochę lepszych nastrojach spędzimy ten okres. Widać było, że dziś walczyliśmy do upadłego. Jestem zadowolony z gry wszystkich chłopaków, bo każdy z nich zostawił na murawie całe serce. Pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną i potrafimy walczyć do samego końca.

 

Myślę, że w defensywie zagrałem dziś bardzo dobrze, ale wiem, że muszę jeszcze poprawić sporo jeśli chodzi o grę w ofensywie. Cieszę się jednak, że trener daje mi coraz więcej szans i mam nadzieję, że po okresie przygotowawczym, po wejściu w rytm meczowy, będę przygotowany jeszcze lepiej. Jestem dziś zadowolony z mojego występu i mam nadzieję, że sztab też.

Autor: Mateusz Kondrat, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również