Wydarzenia

Tylko remis

2019-04-28 19:47:00
Śląsk zremisował w Krakowie z Wisłą 1:1 i pozostaje w strefie spadkowej LOTTO Ekstraklasy. Wrocławianie szybko objęli prowadzenie, po golu Robaka, ale nie udało się go utrzymać.
Trener Lavička na mecz z Wisłą znów zdecydował się zmienić pierwszą jedenastkę. Czeski szkoleniowiec nie mógł skorzystać z narzekających na urazy po meczu z Górnikiem Hołowni i Musondy oraz zawieszonego za kartki Tarasovsa. Do gry, z zawieszenia właśnie, wrócił z kolei Chrapek. W składzie pojawili się również Celeban, Broź i Pich. Na ławce rezerwowych zameldował się Radecki, ostatnio pauzujący w wyniku kontuzji odniesionej w meczu w Warszawie z Legią (16 marca). Zespół Wisły, przetrzebiony kontuzjami, znów wyglądał nieco eksperymentalnie. Ponownie w "jedenastce" znalazł się Hoyo-Kowalski, czyli stoper, który nie skończył jeszcze 16 lat.
 
Wrocławianie zaczęli spotkanie bardzo dobrze, bowiem od szybko zdobytej przez Robaka bramki. Z lewej strony zacentrował Broź, a najlepszy snajper WKS-u idealnie wbiegł przed obrońców i prawą nogą zmieścił piłkę w siatce. To 15. gol napastnika w tym sezonie, a 34. w sumie dla Śląska w ekstraklasie. Tylko czterech zawodników w dziejach klubu ma na koncie więcej. Chwilę później mogło już jednak być 1:1, ale z dobrym strzałem Pietrzaka zza szesnastki świetnie poradził sobie Słowik.
 
To, co nie udało się Pietrzakowi, udało się - niestety - Kolarowi. Pomocnik Białej Gwiazdy dopadł do piłki z prawej strony pola karnego i kropnął prawą nogą, a piłka - odbita wcześniej od poprzeczki - zatrzepotała w siatce. O ile do 27. min, kiedy to Wisła doprowadziła do remisu, Śląsk wyglądał na drużynę lepszą, o tyle po bramce Kolara gospodarze nabrali wiatru w żagle, kilkakrotnie tworząc sytuacje w polu karnym Słowika.
 
Po zmianie stron WKS zaczął odważnie i ofensywie. Bardzo blisko gola był Pich, którego strzał z rzutu wolnego wylądował na poprzeczce! Wrocławianie naciskali, uderzał Cholewiak, Celeban, Robak, Łabojko, Farshad... Ale bramki ciągle brakowało. Gra gości wyglądała jednak lepiej niż w pierwszej połowie, a przede wszystkim częściej toczyła się na połowie rywala.
 
Próby podopiecznych trenera Lavički nie przyniosły skutku w postaci gola aż do końca spotkania. Nie udało się również zmiennikom, w tym Radeckiemu, który wrócił na boisku po kontuzji szybciej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Walka wrocławian o wygraną się nie powiodła i do domu zabierają oni tylko jeden punkt. Wobec wygranej Arki Gdynia z Koroną Kielce strata do bezpiecznej pozycji w tabeli wzrosła do trzech oczek. Za tydzień niezwykle ważne spotkanie w Sosnowcu - Śląsk zagra z jedyną drużyną, którą wyprzedza w tabeli - Zagłębiem. Do końca sezonu pozostają cztery kolejki.


Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 1:1 (1:1)
Bramki:
0:1 - Robak 7'
1:1 - Kolar 27'

Wisła: Lis - Pietrzak, Klemenz, Hoyo-Kowalski, Grabowski - Boguski, Savicević - Kolar (87. Kumah), Drzazga (78. Śliwa), Peszko - Brożek (63. Słomka)
Śląsk: Słowik - Celeban, Pawelec, Golla, Broź - Łabojko, Mączyński - Pich, Chrapek (78. Radecki), Cholewiak - Robak

Żółte kartki: Łabojko, Chrapek, Pawelec, Celeban
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski

Widzów: 19 304
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również