Wydarzenia

Udać się na przerwę w dobrym nastroju

2022-09-15 17:00:00
W meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy Śląsk Wrocław zagra na wyjeździe z Piastem Gliwice. To ostatnie spotkanie przed wrześniową przerwą reprezentacyjną. Pierwszy gwizdek na Stadionie Miejskim im. Piotra Wieczorka w piątek o godzinie 18.
Po dwóch porażkach w lidze w końcu przyszła długo wyczekiwana odwilż. Śląsk Wrocław w ubiegłą sobotę po spotkaniu pełnym dramaturgii, zwyciężył w meczu przyjaźni z Lechią Gdańsk 2:1. WKS do 70. minuty przegrywał, ale dzięki trafieniom Erika Exposito i Konrada Poprawy opuścił Tarczyński Arena z tarczą. „Wojskowi” po dziewięciu seriach gier w Ekstraklasie zajmują 10. miejsce w tabeli z 12 oczkami na koncie. 
 
Piast Gliwice wciąż odczuwa skutki fatalnego startu w Ekstraklasie. „Piastunki” przegrały trzy pierwsze spotkania i choć powoli wracają do optymalnej dyspozycji, to i tak zajmują dopiero 15. miejsce w Ekstraklasie. Trener Ivan Djurdjević jednak ostrzega i zaznacza, że do Piasta trzeba podchodzić z należytym szacunkiem. 
 
- Każdy z zespołów przechodzi różne etapy wynikowe. Przed rokiem Piast źle wystartował, miał wiele kolejek przegranych i nagle przyszła seria, która ich mocno pchnęła do góry. Wiemy, że Piast to jakościowy zespół i ma przede wszystkim doświadczonego szkoleniowca, który nie raz udowodnił, że potrafi wychodzić z kryzysów. W swoich szeregach ma też bardzo dobrych zawodników – mówił szkoleniowiec WKS-u na przedmeczowej konferencji prasowej. 
 
Śląsk również w tym sezonie cały czas pracuje nad ustabilizowaniem formy. Ostatnie przegrane spotkania z Rakowem Częstochowa (1:4) i ze Stalą Mielec (0:2) pokazały zespołowi i całemu sztabowi, że wciąż trzeba ciężko pracować i proces budowania solidnych podstaw jeszcze potrwa. 
 
Mecz z Lechią Gdańsk był dla Ivana Djurdjevicia, jak i całego zespołu słodko-gorzki. Oczywiście najważniejszy jest rezultat końcowy i z tego należy się cieszyć, ale trener tuż po końcowym gwizdku miał bardzo dychotomiczne odczucia. Jego zdaniem pierwsza połowa była najgorszą od momentu, w którym zaczął tu pracować, natomiast druga – paradoksalnie najlepsza. 
 
Warto jednak docenić fakt, że wrocławianie potrafili podnieść się po trudnym momencie. Mecz kompletnie nie układał się po myśli WKS-u, ale siła charakteru i nieustępliwość zaowocowała w najlepszy możliwy sposób: odrobieniem strat i zwycięstwem w samej końcówce spotkania. 
 
Natomiast mecz z Piastem Gliwice będzie o wiele trudniejszym wyzwaniem. Zespół Waldemara Fornalika poradził sobie z kiepskim startem i powoli wraca na odpowiednie tory. Po trzech pierwszych przegranych meczach zespół w kolejnych pięciu zdołał zanotować 10 punktów. 


Ivan Djurdjević ma jeszcze jedno zmartwienie. Nieobecni podczas ostatniego spotkania Petr Schwarz i Marcin Rzuchowski dalej nie będą dostępni do dyspozycji trenera. Podczas przedmeczowej konferencji trener przekazał kolejną złą informację. Konrad Poprawa, który od jakiegoś czasu wzmaga się z dolegliwościami, najpewniej nie będzie w stanie wystąpić podczas piątkowego spotkania. 24-latek jest w tym sezonie jednym z jaśniejszych punktów WKS-u i jego absencja może być odczuwalna. Jednak zmiennicy są gotowi wskoczyć w jego buty i zapewnić spokój oraz jakość. 
 
Śląsk Wrocław liczy na drugie wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie Ekstraklasy, które da trochę oddechu w trakcie przerwy reprezentacyjnej. Pierwszy gwizdek w piątek już o godzinie 18. Mecz będzie można obejrzeć na kanale Canal+ Sport. 
 
Autor: Marek Wadas, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również