Wydarzenia

Urban: Nie było łatwo się pozbierać

2017-12-15 23:40:00
- Brawa dla chłopaków, bo nie było łatwo pozbierać się po meczu w Niecieczy. Ale Śląsk u siebie i Śląsk na wyjazdach to dwie inne drużyny - mówi Jan Urban, trener Śląska po pokonaniu Jagiellonii (1:0).
Jan Urban: Wyszarpaliśmy to zwycięstwo. Novikovas szybko podpiął nas do prądu, bo miał znakomitą szansę do strzelenia gola na początku meczu. Obie drużyny miały swoje okazje na bramki. Jaga stanęła przed doskonałą sytuacją, ale nie wykorzystała rzutu karnego. Brawa dla chłopaków, bo nie było łatwo pozbierać się po meczu w Niecieczy. Z drugiej strony nie miałem powodów, by nie wierzyć, że powalczymy z Jagiellonią. Dlaczego? Dlatego, że Śląsk na wyjazdach i u siebie to inne drużyny. Mecze przed świętami są zawsze emocjonujące, oba zespoły chcą mieć spokojne Boże Narodzenia. Zwłaszcza, gdy grają u siebie i chcą się pożegnać ze swoimi kibicami.

Rozmawialiśmy dużo o meczu z Bruk-Betem, o tym, dlaczego zagraliśmy dwie tak różne połowy. Wiedzieliśmy, że dziś musimy być tym Śląskiem z drugiej połowy w Niecieczy. Że musimy zagrać agresywnie, bo inaczej Jagiellonia nas "rozklepie". To stabilny zespół, wicemistrz Polski. W skali naszej ligi - bardzo mocna drużyna.
 
Nie mam wpływu na to, ża tak wielu graczy jest kontuzjowanych. To są kontuzje mechaniczne, powstałe w trakcie meczu. Wiedzieliśmy, że mamy niezbyt liczną kadrę, a do tego przy tej liczbie urazów, nie było możliwości dokonać zmian. Było sporo takich graczy, którzy ostatnio nie byli w najwyższej formie i powinni usiąść na ławce. Ale kogo mogliśmy dać w zamian?

Marcin Robak ostatnio jest po prostu w słabszej dyspozycji. Sytuacje, które wcześniej strzelał, teraz nie "wpadają". Mógłby usiąść na ławce, odpocząć, wejść w drugiej połowie. Ale wracamy do tematu wąskiej kadry. Gdy mieliśmy mniej kontuzji, moglibyśmy pozwolić sobie nawet na grę jednym napastnikiem. W drugiej części rundy nie można było tego zrobić, nie było alternatyw. Poza tym - popatrzmy, kto w tej drużynie strzela gole? Boczni pomocnicy bardzo mało, a środkowi niemal w ogóle. Już Celeban zdobył więcej bramek. A wiemy, że Robak potrafi to robić.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również