Wydarzenia

W czwartkowych gazetach o Śląsku

2015-12-17 09:55:00
1
Zapraszamy na tradycyjny przegląd prasy. Z dzisiejszych gazet wybraliśmy najciekawsze informacje o Śląsku Wrocław.

Przegląd Sportowy - Pożegnanie ze Śląskiem

 

Kompromitacja zespołu Romualda Szukiełowicza. Wrocławianie w fatalnym stylu odpadli z l-ligowym Zawiszą Bydgoszcz po porażce 1:2. Konia z rzędem temu, kto podejrzewał, że w półfinale Pucharu Polski będzie aż dwóch pierwszoligowców. Do Zagłębia Sosnowiec, które zapewniło sobie grę w najlepszej czwórce już wcześniej, dołączył Zawisza, który wygrał we Wrocławiu. Trochę szczęśliwie, a czy zasłużenie? Śląsk już dawno powinien się w tej rundzie nauczyć, że zasługi nikt mu nic nie da. Zawisza gra dalej nie dlatego, że stworzył mrowie sytuacji, tylko dlatego, że był skuteczniejszy. (…)

 

Bycie kibicem Śląska od wielu tygo dni boli niczym borowanie zębów bez znieczulenia. W lidze: przeważnie łomot. W Pucharze Polski: drabinka wygodna, bo bez rywali występujących na poziomie ekstraklasy, a nie ma nawet półfinału. Bydgoszczanie też mogą ponarzekać na własną skuteczność. Oni gola na 0:1 powinni strzelić jeszcze przed przerwą, ale po koszmarnym zachowaniu obrońców Śląska Szymon Lewicki strzelił w sytuacji sam na sam tak, że Jakub Wrąbel zdołał jeszcze obronić. Bramki z drugiej połowy to już sytuacje z punktu widzenia Śląska ocierające się o... działanie na szkodę spółki. Goście łatwo gubili opiekę wrocławskich defensorów i strzelali z najbliższej odległości.

 

Super Express - Śląsk za burtą

 

Nie chciało się widzom, bo na wrocławski stadion przybyło ich tylko 3200. W pierwszej połowie gry niezbyt chciało się też graczom Śląska i Zawiszy. Ostatni mecz ćwierćfinałowy Pucharu Polski rozkręcił się dopiero po przerwie.  Prowadzenie objęli bydgoscy pierwszoligowcy po akcji wykończonej przez Lewickiego, który dostał piłkę z minimalnego spalonego (69, min). Nadzieje Śląska, który był faworytem w rewanżu (pierwszy mecz 0:0), ożywił pięć minut później Biliński. Ale wyrównanie to było jeszcze zbyt mało, by awansować.  Drugiego gola zdobyli goście po zamieszaniu na polu karnym, w którym do siatki trafił Drygas (78. min).

 

Fakt - Nie będą operatorem

 

Niezależnie od tego, jak zakończą się negocjacje w sprawie przejęcia całości piłkarskiego Śląska przez Wrocławskie Konsorcjum Sportowe, wiadomo już, że klub, ktokolwiek nim ma rządzić, nie będzie operatorem stadionu. Ten wariant nie jest już brany pod uwagę. Gdyby go zrealizowano, klub mógtby czerpać catość zysków z organizacji imprez, w tym z lóż. Mógtby też zarabiać na wynajmie stadionowych powierzchni biurowych, co daje kilka milionów złotych w skali roku. Pozostanie to w gestii gminnej spółki Stadion Wrocław.

Autor: Mateusz Kondrat, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również