Wydarzenia

W czwartkowych gazetach o Śląsku Wrocław

2015-03-26 09:30:00
Zapraszamy na czwartkowy przegląd prasy. Z dzisiejszych gazet wybraliśmy najciekawsze informacje dotyczące Śląska Wrocław i ludzi z nim związanych.

Gazeta Wyborcza - Piłkarze Śląska w Arkadach

 

W najbliższą sobotę od godz. 13 piłkarze Śląska poj awią się w Arkadach Wrocławskich. Chętnie będą rozmawiali z fanami, a także rozdawali autografy i pozowali do wspólnych fotografii. To prawdziwa gratka dla wiernych kibiców, bo w weekend w Arkadach pojawi się cały zespól Śląska. Zawodnicy będą chcieli również zaprosić wrocławian na swój najbliższy mecz. Już w wielkanocną sobotę Śląsk zmierzy się w ligowym pojedynku z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

 

Przegląd Sportowy - Pacjent po transplantacji kręgosłupa potrzebuje czasu

 

- Ludziom wydaje się, że można co kilka miesięcy wyjąć z drużyny cały trzon, zastąpić go tańszymi zamiennikami i trener zawsze uzyska taki sam efekt. Otóż nie zawsze - mówi szkoleniowiec Śląska Tadeusz Pawłowski. - Doceńmy wreszcie to, że mamy już prawie w kieszeni miejsce w ósemce, które przed sezonem było szczytem marzeń - dodaje trener.

 

Obecna sytuacja w drużynie to niemal kalka z lata (wtedy odeszli bramkarz Marian Kelemen, stoper Adam Kokoszka, środkowy pomocnik Dalibor Stevanović, a kontuzji doznał napastnik Marco Paixao - czyli cały środek boiska patrząc w pionie). W wielu wiosennych meczach Śląsk musiał sobie radzić bez bramkarza Mariusza Pawełka i defensywnego pomocnika Lukasa Droppy. Nie wspominając o sprzedaży rozgrywającego Sebastiana Mili. Można powiedzieć, że pacjentowi znowu wymieniono cały kręgosłup i potrzebuje czasu, żeby dojść do pełnej sprawności.

 

We wrocławskim sztabie szkoleniowym martwią się ostatnio kontuzją Droppy. Czech ma problem z plecami. (…) Po tak długiej przerwie (opuścił już dwie kolejki) może nie być w wystarczającej formie, by za półtora tygodnia wybiec w podstawowej jedenastce na mecz z Podbeskidziem. Trenuje, ale nie na sto procent. Do gry z bielszczanami gotowy będzie Pawełek, który w pierwszym pucharowym starciu z Legią doznał kontuzji dłoni. W Śląsku przykładają dużą wagę do tego spotkania. Zwycięstwo definitywnie przesądziłoby o awansie do pierwszej ósemki.

 

www.dziennikwschodni.pl - Mariusz Pawelec: Chcemy bić się o mistrzostwo

 

Zagrasz jeszcze kiedyś w Górniku Łęczna?

Życie pisze różne scenariusze i kto wie, jak to się potoczy. Lepiej nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość. Górnik jest klubem, który mnie ukształtował, to w nim wszedłem w poważny futbol. Kiedy dotknęła nas degradacja nie rozwiązałem kontraktu z winy klubu jak inni zawodnicy. Chciałem, żeby przeżywający kłopoty Górnik zarobił na mnie jakieś pieniądze. Wychowałem się tutaj i zależało mi na godnym rozstaniu. Ale teraz mieszkam we Wrocławiu, mój syn urodził się w tym mieście. Przejście do Śląska było jedną z lepszych decyzji w moim życiu. To wielki klubu, któremu oddałem serce.  

 

Wielki klub jeszcze nie wygrał na wiosnę. Odejście Sebastiana Mili odbiło się aż tak bardzo?

Na pewno brakuje nam Sebastian, to reprezentant Polski, którego chciałby każdy klub w naszym kraju. Po prostu musimy przestawić się. Prezentujemy ofensywny futbol, gramy do przodu i cały czas wierzymy w siebie. Taki mamy styl i zasługujemy na zwycięstwa. One w końcu przyjdą, bo jesteśmy silni i ambitni.  

 

Dobrze też rozpracowaliście Górnika, gospodarze mieli duże problemy z „rozwinięciem skrzydeł”.

Dla nas był to trudny mecz, bo Górnik jest niewygodnym przeciwnikiem, zwłaszcza u siebie. Ma mocnych i bardzo dobrych piłkarzy. My jednak przede wszystkim chcemy grać nowocześnie, utrzymywać się przy piłce.

Autor: Mateusz Kondrat

Zobacz również