Wydarzenia

W poniedziałkowej prasie o Śląsku Wrocław

2015-10-12 10:00:00
Zapraszamy do przeczytania porannego przeglądu prasy. Z dzisiejszych gazet wybraliśmy najciekawsze informacje o Śląsku Wrocław.

Słowo Sportowe - Fajna zabawa i wygrana

 

Ponad 6 tysięcy cały czas dopingujących oba zespoły kibiców oglądało w Lublinie sparingowy mecz miejscowego Motoru ze Śląskiem, który był centralnym punktem obchodów 65-lecia lubelskiego klubu. Wrocławianie wygrali 2:0, a w pierwszym zespole zadebiutował Mateusz Abramowicz. Trener Tadeusz Pawłowski już wcześniej zapowiadał, że w Lublinie wystawi możliwie najsilniejszy skład. I tak też uczynił poza tym, że w bramce stanął absolutny debiutant w składzie pierwszej drużyny Mateusz Abramowicz. Pawłowski nawet gdyby chciał postąpić inaczej, po prostu nie miał wyjścia. Mariusz Pawełek zagrał bowiem w Krakowie w barwach gwiazd Wisły w spotkaniu z obecną drużyną tego klubu, a Jakub Wrąbel dopiero co wrócił z Włoch, gdzie stał pomiędzy słupkami bramki reprezentacji U-20.

 

Przegląd Sportowy - Śląsk wychodzi z dołka

 

Badania i mecze potwierdzają, że zespół Pawłowskiego kryzys ma za sobą. Trener Śląska Tadeusz Pawłowski (62 l.) może być zadowolony z reprezentacyjnej przerwy. Przed minionym weekendem jego zawodnicy przeszli testy, które wskazują, że mają fizyczny kryzys za sobą. Rozegrali też spotkanie sparingowe.  

 

- Zrobiliśmy badania pod kierownictwem fizjologa Bartosza Ochmanna z wrocławskiej AWF. Potwierdzają one, że drużyna wychodzi z dołka. Na boisku też to widać. Ostatnie mecze ligowe, zwłaszcza spotkanie z Zagłębiem, pokazują, że jest stała tendencja zwyżkowa. Lubinianie każdego rywala potrafili u siebie zdominować. Moi chłopcy ustali w polu - mówi szkoleniowiec.

 

Przewidywał razem ze swoim sztabem, że we wrześniu jego piłkarze wpadną w kryzys spowodowany zaledwie dwutygodniowym okresem urlopowym i nawarstwieniem się meczów w pierwszej fazie sezonu.  Powrót do formy potwierdza też mecz sparingowy rozegrany w Lublinie, w którym Śląsk pokonał Motor 2:0.

 

Gazeta Wyborcza - Motor przegrał mecz przyjaźni, ale walczył

 

Na jubileusz 65-lecia swojego istnienia Motor spotkał się z występującym w ekstraklasie Śląskiem Wrocław.  Grający o trzy klasy niżej lublinianie wprawdzie przegrali, ale zeszli z boiska z podniesionym czołem. Wybór przeciwnika Motoru nie był przypadkowy, wszak oba kluby są zaprzyjaźnione, a na dodatek Śląsk to utytułowany klub - dwukrotny mistrz Polski i zdobywca Superpucharu. Obchodom towarzyszył piknik rodzinny, który odbył się na błoniach przy Arenie Lublin. Rozegrano także dwa spotkania towarzyszące, w których zmierzyli się kibice obu zespołów oraz oldboje Motoru i Śląska. Na trybunach zasiadło - oprócz gromko dopingujących obie drużyny kibiców - wielu byłych piłkarzy, trenerów i działaczy. (…)

 

Wracając do samego meczu, to trzeba zauważyć, że wrocławianie potraktowali spotkanie z Motorem bardzo poważnie i trener Tadeusz Pawłowski wystawił prawie najmocniejszy skład. Przyznać też trzeba, że lublinianie zagrali bardzo odważnie i gdyby na początku spotkania bardziej skuteczny był Filip Drozd, to gospodarze mogliby objąć prowadzenie. Patem do głosu doszli goście i w 34. min Flavio Paixao uzyskał dla Śląska prowadzenie. (…) W końcówce zaatakował Śląsk. Mocnym strzałem popisał się Krzysztof Ostrowski, lecz Maciej Zagórski udanie interweniował. Potem znakomitej okazji do zdobycia gola nie wykorzystał Mariusz Idzik. Niestety, przy kolejnej akcji lubelski golkiper nie miał już nic do powiedzenia. Idzik idealnie obsłużył Michała Bartkowiaka, a ten w 88. min ustalił wynik spotkania na 2:0.

Autor: Mateusz Kondrat, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również